6 lip 2016

Stare i Nowe Miasto 1993-2016

Kto by pomyślał. Lata dziewięćdziesiąte "dopiero co były", aż tu nagle - bach - minęły dwie dekady. Z jednej strony człowiek chciałby być młodszy a z drugiej wcale nie tęsknię do ówczesnych waruków życia i w czasach obecnych podoba mi się o wiele bardziej. Nie wszystko, ale jednak.


Freta przy Rynku Nowego Miasta. W okresie, przedstawionym na zdjęciach, zdarzało mi się bywać tam alej, po lewej stronie. Mieścił się tam - i chyba mieści nadal - lokal o nazwie Helicon, w którym, prócz konsumpcji trumków, można było zaopatrzyć się w kasety i płyty z tzw. ambitniejszą muzyką.



 Istnieje spora różnica nie tyle w zabudowie, co w organizacji przestrzeni niezabudowanej. Kiedyś parking z placem na doczepkę, dziś faktycznie plac z mnóstwem ludzi. Trochę zbyt betonowy i bez zieleni, no ale.


A to już plac Krasińskich i pomnik Powstania Warszawskiego - inwestycja wielka i równie kontrowersyjna. Nie wszystkim podobał się ów projekt, ale chyab większość ludzi uważała, że powinien powstać, bo trudno nazwać pomnikiem kilka płyt na placu Powstańców Warszawy (choć taką szumną nazwę owo zbiorowisko kamieni nosi).

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła). Zdjęcia współczesne to rok 2016.

5 komentarzy:

  1. Helikon był pierwotnie tylko sklepem muzycznym, o ile mnie pamięć nie myli, potem dodano bar, wreszcie zniknęły płyty. w połowie lat 90. , po ukróceniu piractwa, handel fonograficzny to był rozkwitający biznes. podkopał go wynalazek CD-r. dobił internet.

    nie wiem, czy warunki życia tak bardzo się różniły od dzisiejszych. hę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helicon był fajnym sklepem, bo wszystko można było zamówić, nawet jakieś skrajne rarities - czekało się długo, ale zawsze :)

      A co do warunków życia - znacząco się różniły IMHO, nawet w '93, czyli już w obecnej, a może raczej obecnie przemijającej rzeczywistości gospodarczo-politycznej.

      Usuń
    2. Różniły się bardzo. Postpeerelowska siermięga raczkującego kapitalizmu była, ekhm, specyficzna.

      Usuń
    3. siermięga raczkującego kapitalizmu - tak, w warstwie wizualnej i zewnętrznej zwłaszcza. ale warunki życia?

      Usuń
    4. olśniło mnie, że może moje się nie zmieniły i tkwię w siermiędze ogólnej. być może...

      Usuń