10 lip 2016

Para z traktu i jedno spoza

Dziś dwa zdjęcia z Traktu Królewskiego. Jedno będzie trochę bardziej a drugie trochę mniej. Pojęcie "Trakt Królewski" usłyszałem po raz pierwszy we wczesnym dzieciństwie i wówczas wydawało mi się, że przebywanie tamże jest czymś wyjątkowym i nobilitującym, szczególnie że większość moich znajomych z osiedla lub członków rodziny chodziło do szkół tuż obok domu, podczas gdy ja codziennie przemierzałem Krakowskie Przedmieście (no, czasem Marszałkowską) i jeszcze parę dodatkowych kilometrów, żeby dostać się na Hożą. No i dla nich egzotyką była moja codzienność, czyli pobyt w Centrum i na Nowym Świecie, a dla mnie ekscentryczne było przebywanie non stop w jednym miejscu. Zauważyłem także, iż osoby, stacjonarnie uczęszczające do szkół miały problem z przebyciem paru przystanków na piechotę i wyprawą na koniec świata był kurs autobusem na sąsiednie osiedle, natomiast my ze śródmiejskiej szkoły im starsi, tym chętniej wałęsaliśmy się per pedes - zazwyczaj bez celu, bo centrów handlowych ani fast foodów wówczas nie było.

Tyle o wspomnieniach okołotraktowych - naturalnie, dzisiejsze fotografie mocno odbiegają od moich wynurzeń, bo wykonano je jakieś sto lat wcześniej.

Dziewiętnastowieczne ujęcie placu Zamkowego - widać na nim kolumnę Zygmunta w wersji z trytonami, które usunięto podczas kolejnego remontu monumentu. Poniżej stan z 2016 r.
 Początek dwudziestego wieku na Krakowskim Przedmieściu - bardzo kulturalna kordegarda wówczas i w 2016 r.


Dziewiętnasty wiek znów i tym razem Leszno (wówczas), Świerczewskiego (w PRL) i Solidarności (obecnie). Z widocznych na zdjęciu obiektów zachował się kościół, przesunięty w latach 60. XX w. w głąb ulicy, co by nie rozbierać go przy poszerzaniu tejże.

Archiwalne zdjęcia pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. Ja też wieczorem, jak mi się nie chce rozbierać, to sie po prostu przesuwam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No jak nie było centrów handlowych - a Domy Centrum? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. w ogóle większość budynków powinna być na płozach. przesuwając je, tworzyłoby się wciąż nowe "obrazy miasta". a tak, to co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre można by wywieźć daleko.

      Usuń
    2. Phi!

      Bloki osiedla Za Żelazną Brama co noc zamieniają się miejscami, a i tak nikt tego nie zauważa...

      Usuń
    3. bloki tak, ale lokatorzy zostają na swoich miejscach, więc dlatego.

      Usuń