20 lip 2016

GTWB CV - "CV" czyli ulica Marszałkowska 105 lat temu (mniej więcej)

Te zdjęcia nie mają dokładnie 105 lat, ale też nie są dokładnie datowane, więc można przyjąć, że do tytułu akcji pasują. Marszałkowska jest jedną z najbardziej nieszczęśliwych ulic Warszawy - tu mówię o okresie po 1945 roku - częściowo jedną pierzeję (oraz to, co za nią, z przecznicami włącznie) wyburzono pod Pałac Kultury. Częściowo tę samą pierzeję wyburzono przy poszerzaniu ulicy na odcinku od Alej Jerozolimskich do Pięknej/Koszykowej. Wywalono część kamienic pod budowę MDM. Po wschodniej stronie ulicy na odcinku od Królewskiej do Hożej też nie zachowało się w zasadzie nic (poza jednym drobiazgiem, o którym mowa poniżej).

Przez okres PRL Marszałkowska stanowiła mimo wszystko jakiś tam popularny szlak handlowy, gdyż mieściło się przy niej dużo użytecznych sklepów, które pamiętam z dzieciństwa - poza Domami Centrum były też "Papirus" (artykuły biurowe i szkolne), "Zbyszko i Jagienka" (odzież), "Antylopa" (obuwie), "Polfilm" (kasety i płyty, hehe) i jeszcze parę innych. To wszystko zniknęło wraz z nadejściem epoki centrów handlowych i dziś na Marszałkowskiej królują banki, gdzieniegdzie finezyjnie przetykane kebabami i używaną odzieżą. Szkoda.


Jedynym reliktem starej zabudowy jest częściowo to, co pozostało z wytwornego gmachu Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Rossija", widocznego na górnym zdjęciu. Nie stanąłem dokładnie na środku jezdni, ale zdjęcie wykonano mniej więcej z tej wysokości, Po wojnie gmach rozebrano do II piętra. Piętro I i II nakryto ażurową konstrukcją, by ukryć podział okien i wysokość przedwojennych pięter (owa ażurowa siatka miała za PRL okrągłe otwory, dzięki czemu budynek ochrzczono mianem "Domu pod sedesami"), natomiast warto zajrzeć na parter - niestety, jest to bank, więc nie można robić tam zdjęć - ponieważ można podziwiać przedwojenną klatkę schodową z zachowaną balustradą. Ech. 

Tu widzimy narożnik Moniuszki - mała kamieniczka na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej została rozebrana jeszcze w latach 30-tych XX w., by mógł tam powstać wysoki, nowoczesny gmach PKO, który - niestety - został uszkodzony w czasie wojny i mimo iż żelbetowy szkielet stał aż do końca lat 60-tych, został rozebrany pod budowę Ściany Wschodniej. 

A tu przenosimy się jeszcze bardziej na północ. Budynek z wieżyczkami na górnej fotografii to modny Dom Hersego, gmach handlowy z trzema fasadami - poza zabudową, widoczną na zdjęciu, zniknął też narożnik Marszałkowskiej i Kredytowej, który obecnie kończy się w blokach socowych. 

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Wspomnienie dawnej Warszawy" (vide: źródła). 

2 komentarze:

  1. no, sraka.
    lubię te bloki socowe oraz przyjmuję do wiadomości fakt, że Ściana Wschodnia to ikona modernizmu. ale patrząc na całość (i to, co po drugiej stronie), widzi się miks jakiegoś gargantuicznego prospektu moskiewskiego z pawilonem usługowym rodem z centrum Ciechanowa.
    dawna Marszałkowska, to była miejska ulica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo się rzekło - Ciechanów już wkrótce ;)

      Usuń