20 mar 2016

GTWB CI - "Na Pragie" czyli Praga przedwojenna, peerelowska i nawiązująca

Praga starą dzielnicą jest. Przekonać się można o tym, odwiedzając Muzeum Pragi, ale i nie tylko, rzecz jasna. Można sobie na przykład obejrzeć parę "Stolic" a efektami podzielić się z resztą świata, tak jak ja :) Dziś zdjęcia - obiekty w sumie też - w porządku chronologicznym.




Schronisko weteranów u zbiegu Floriańskiej i Jagiellońskiej (foto przed 1939/2016, "Stolica" nr 5/83) powstało w 1924 roku dla weteranów Powstania Styczniowego. Ponieważ weteranów już - zdaje się - nie ma, obecnie miejsce schroniska zajmuje kuria. Kuria jest znana z mecenasowania wielkiej sztuce w postaci pewnego rzeźbiarza, którego wybitne dzieła stoją na ulicach naszego miasta. Cóż, jakie czasy, taki Thorvaldsen.



Plac Hallera (za PRL Leńskiego) powstał jako uboga wersja MDM, z tym że w porównaniu ze swoim lewobrzeżnym, nazwijmy to, odpowiednikiem, przez lata był całkowicie martwy. Jedyne ożywienie stanowiła pętla autobusowa i lokalny element na ławkach (zieleń w sposób niekontrolowany rozrosła się do etapu, na którym zaczyna zasłaniać architekturę). Ostatnio powstał tam ośrodek kultury, ale knajp i usług jak na lekarstwo, więc plac (choć  w przeciwieństwie do wielu placów Warszawy, JEST placem) raczej będzie miał niewykorzystany potencjał. A szkoda. 

Nie mogłem zrobić zdjęcia z powyższej pary z wysokości, więc zrobiłem z niskości. To i kolejne foto pochodzi ze "Stolicy" nr 52-3/78. Współczesne z 2016.



Koni żal? 


Tu też nie mogłem się wspiąć, za to wspiął się budynek. Przed wojną Dom Pomocy Społecznej im. Brata Alberta mieścił się w jednym z postindustrialnych ceglaczków na początku Kawęczyńskiej. Obiekt rozbudowano w latach osiemdziesiątych XX wieku, co dokumentuje zdjęcie ze "Stolicy" nr 31/86 (współczesne z 2016) i można śmiało rzec, iż "nawiązuje", choć i tak nie jest to jeszcze tak złe, jak niektóre nawiązania z czasów obecnych... to w takim razie do czego będzie się nawiązywać - i jak - za następne trzy dekady? Strach się bać. 

10 komentarzy:

  1. Śmiem twierdzić, że obecnie na Pl. Hallera jest więcej życia, niż na Pl. Konstytucji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady - na Powązkach jest więcej życia niż na pl. Hallera.


      A co do pl. Konstytucji - obecnie, czyli w dyskusyjnej pogodowo porze roku, rzadko gdzie jest "życie", bo ludzie się chowają. Acz na Konstytucji jest przynajniej kilka różnych knajp. Oczywiście, jest też przelotówka samochodowo-tramwajowa. A gdzie pl. Hallera ma swoją witalność?

      Usuń
    2. tam są całkiem niezłe mieszkania. Moj profesor fortepianu tam mieszkał i dawał lekcje czasami w domu - mieszkanie było olbrzymie - w rogu jednego pokoju mieścił się fortepian, drzwi były podwójne, szklane, duza jadalnia, przypominało przedwojenne ponad 100 metrowe mieszkania.

      Usuń
  2. pamiętam, że gdy zobaczyłem ów Dom Pomocy to aż mnie zatkało z nagłego wrażenia - taki budynas ni stąd ni zowąd pośród starej Pragi...
    było to wrażenie z przewagą przechyłu w stronę pozytywną i takie zostało, chociaż nie byłem tam od ponad 20 lat. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło że od 20 lat lepiej Ci się wiedzie i nie musisz tam chodzić :D

      Usuń
  3. W nawiązaniu do Thorvaldsena. Czyżby kolejna przeprowadzka szykowała się księciu Poniatowskiemu i do tego na Pragie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Plac Hallera mógłby ożyć, gdyby wreszcie zoo otworzyło bramę od tej strony...

    OdpowiedzUsuń
  5. Plac Hallera staje się coraz bardziej modny. Może to wykorzysta;)

    OdpowiedzUsuń