3 lut 2016

Zima w mieście 1984-2016

Zaczęły się ferie, czas na sanki/narty/łyżwy/snowboard/wódkę. A w międzyczasie można przyjrzeć się kilku fotosom śródmiejskim, bachniętym przez Edwarda Hartwiga na potrzeby albumu, zatytułowanego zaskakująco "Warszawa" (vide: źródła) z 1984 roku i porównać z zimowymi ujęciami ze stycznia 2016.


Wuzetka i osuwający się nań od dziesiątek lat kościół św. Anny.


Lekko przysypana Matka Boska Passawska z dzieciątkiem. 

A mury runą? Chyba nie, w końcu to solidna cegła z 2895249 miast zachodnio-północnej Polski.

6 komentarzy:

  1. o tym się nie mówi, ale Warszawa rozbierała te miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dzisiaj w Łodzi np. gdy na czas remontu (pardon, rewitalizacji) kamienicy wysiedla się mieszkańców, to po ukończeniu okazuje się, że niektórzy nie mają gdzie wrócić, bo jednego piętra brakuje - wiemy, dokąd pojechały te cegły.

      Usuń
  2. Dobrze że na ferie nie czekałeś ze zdjęciami, bo byś nie miał na nich zimy ;-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś, panie, to były zimy! Czarno-białe! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z niewielu serii zdjęć Marcina, na której miejskiej zieleni ubywa... Dlatego dziś jej tak mało... ;)

    OdpowiedzUsuń