13 sty 2016

To może jeszcze kilka choinek z ronda de Gaulle'a i placu Trzech Krzyży 1972-2015

Czterdzieści trzy lata dzielą powstanie zdjęć z dzisiejszego odcinka. Te czarno-białe (bez podpisu odnośnie autorstwa) ukazały się w "Stolicy" nr 51-52/72 a te kolorowe wykonałem w grudniu 2015. 



Widok z bramy Instytutu Głuchoniemych na placu Trzech Krzyży. Drzewka, i tak już spore na fotografii z 1972 roku, dziś niemal sięgają nieba.  I trochę straciły na kształcie, szczerze mówiąc... ale wiadomo, im człowiek starszy, tym mniej zgrabny - widocznie z drzewami jest podobnie.



Drzewek z górnego ujęcia już nie ma, acz są inne. Te stare wycięto zapewne przy remoncie ronda. Ponieważ jednak nowe foto powstało w okresie świątecznym, pojawiło się zastępstwo, całkiem na miejscu. I nie mówię o palmie.



A to już pomnik Partyzanta i zdjęcie, którego nie wykonałem dokładnie z tego samego ujęcia. Mogłem wprawdzie wejść pod rozłożystą choinę po lewej stronie, ale tuż przed wykonaniem foty byłem świadkiem, jak jakiś pan bez krępacji wszedł pod nią najpierw i oddał mocz tamże. Nie wierzę w siłę urynoterapii, więc nie podążyłem za nim, zatem pozostańmy na bezpiecznych, z góry upatrzonych pozycjach.

2 komentarze:

  1. Miasto nie służy iglakom...a jednak dosadza się je wszędzie.

    OdpowiedzUsuń