7 sty 2016

Bielański ruderzyzm czyli długie pożegnanie z kamienicą Mincbergowej przy ul. Marymonckiej

Kamienica Mincbergowej, o której wiele już napisano w sieci, stoi nadal. Znaczy się, po prostu mnie dziwi, że jeszcze stoi, bo po doprowadzeniu jej do stanu opustoszałej ruiny można by było oczekiwać rychłej rozbiórki. Zresztą, zdjęcia, wykonane w XI 2013 zostały przeze mnie zrobione niejako na przyszłą pamiątkę, bo byłem wręcz przekonany, że dom zniknie w ciągu następnego roku. A tymczasem dotrwa przynajmniej do 2016, choć nie sądzę, by dane było mu postać dłużej.

Dziś zdjęcia z IX 2013 i dwa lata późniejsze, z XII 2015. Ze zbiorów własnych, z folderu, zatytułowanego optymistycznie "do wyburzenia".

I raz...

I dwa...


I trzy.


A to bonusik. Stan z III i XII 2015.

8 komentarzy:

  1. Ta laweta, to jak jakiś sęp krążący wokół kamienicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wywozi cegły do Wrocławia?

      Usuń
    2. Nie kracz, parę Willmannów się tam ostatnio udało.

      Usuń
    3. Oczywiście, rozwieziony też zostanie do około 358 miast Pałac Kultury, bo gdzie się nie pojedzie, to coś zostało stamtąd zabrane/przetopione na budowę Pałacu.

      Usuń
    4. Polska będzie znowu piękna.

      Usuń
    5. Nadal jestem za stworzeniem skansenu niechcianych kamienic w jakimś odludnym (na razie) miejscu. Tylko przewieźć nie ma jak, kurka...

      Usuń
    6. Może we Wrocławiu? Wyślemy im puzzle i niech se składają ;-)

      Usuń
  2. spadkobiercy Mincbergowej czekają, az ktoś bedzie chcial kupić ziemię??swoją drogą - czy ci spadkobiercy płacą przez cały czas jakis podatek???

    OdpowiedzUsuń