19 lis 2015

To co, znowu idziemy na Krakowskie, sprawdzić, co tam się działo dwadzieścia lat temu?

Powrót do przeszłości.


 Kościołowi św. Anny zaczęła towarzyszyć elegancka mała architektura.


 Wizytki i rzadki przypadek, by na zdjęciu "wczorajszym" było więcej krzaczorów niż na współczesnym.


A z Krakowskiego skręcamy sobie w zawaloną samochodami Kozią...


 Archiwalne fotki pochodzą z albumu "Warszawa" Jana Morka (1996; vide: źródła) a współczesne z 2015 r.

3 komentarze:

  1. Fiaty 126p zajmowały zdecydowanie mniej miejsca na ulicy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wizytki teraz też przysłonięte zielenią ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te miejsca i dwadzieścia i trzydzieści lat podobne....

    OdpowiedzUsuń