20 lis 2015

GTWB XCVII - "W pałacowym cieniu" czyli Dziki Zachód pół wieku temu

W pałacowym cieniu przez lata wstydliwie ukrywała się część Woli, zwana Dzikim Zachodem, a rozciągająca się między Alejami Jerozolimskimi, Chłodną, Towarową i obecną Jana Pawła. Niemal w samym centrum miasta straszyły rozsypujące się kamienice, których po wojnie nie odnawiano. Były też puste place po rozebranych budynkach i ogólne wrażenie przygnębienia, chaosu i totalnej destrukcji. Krajobraz ożywiło z pewnością pojawienie się uroczego osiedla "Za Żelazną Bramą", ale gdy Henryk Jurko robił dla "Stolicy" (nr 49/64) poniższe zdjęcia, jeszcze go nie było. Powoli zaczęły pojawiać się między zrujnowanymi kamienicami bloki, które stoją tam do dziś (część kamienic, wbrew pozorom, także). W pewne słoneczne popołudnie listopadowe AD 2015 poszedłem tam z H_Piotrem i wykonałem zdjęcia 49 lat po tym, jak cyknięto oryginały.


 Skoro mamy w tytule akcji pałac, to proszę bardzo. Rejon ulicy Pańskiej, do dziś nie do końca wskrzeszonej (mimo licznych zapowiedzi stworzenia północnej pierzei itp).



 A to już ulica Twrada w okolicy Miedzianej.


Ten blok stoi na skrzyżowaniu Żelaznej, Twardej i Złotej. Paskudny, ale z ostatnich pięter musi być fajny widok. Przy okazji zwracam uwagę na to, co stało się z balkonami po ociepleniu budynku.

4 komentarze:

  1. kiedyś zdjęcia były ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, zielsko zielsko... Ale bloczek spartolili podręcznikowo, to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, zawsze sądziłam, że te kwadratowe szkło na balkonach było montowane od razu. A tu widzę był to rodzaj apdejtu i wywalenia jakże pięknych żółtych fal (materiał paskudny, ale doceniam próbę zrobienia elewacji). :)

    OdpowiedzUsuń