9 lis 2015

Co było a nie jest czyli warszawska architektura znikająca 1996 - 2015


 Na pierwszy ogień pójdzie sobie Sezam, którego rozbiórkę uwieczniłem tutaj i tutaj.


 Po raz pierwszy słynne amerykańskie hamburgery pojawiły się właśnie tu, w 1992 r.


A tymczasem niedaleko od Sezamu zniknęło Bogusz Centre i znika powoli Pajac Kultury, zasłaniany przez nowoczesne cielska.

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawa" z fotografiami Jana Morka, wydanego w 1996 r. (vide: źródła) a współczesne zdjęcia to 2015 rok.


6 komentarzy:

  1. Żetesz Holidej jeszcze stoi - ciekawe jak długo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy i potrzebny wpis czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak miasto się zmienia, jak jego elementy znikają bezpowrotnie. W Krakowie udało mi się zrobić kilka tablic z nazwami ulic z czasów PRL, które gdzieś tam jeszcze wisiały a teraz juz poznikały. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdyby tak wyburzyć do zera i nic w to miejsce nie budować (miejsce po Macu). Taki ładny skwer by tu był. Wzdech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdyby się znalazł taki odważny i zrobiłby skwer, to i tak pewnie długo by go nie utrzymał w takim miejscu;)

      Usuń
    2. Popieram. Tym bardziej, że im więcej nowych rzeczy dostawiają tym większy bałagan (vide ostatnia para - był Holiday to jeszcze jakoś to wyglądało, dodali Złote Tarasy i ten zakrzywiony budynek w tle i powstaje chaos).

      Usuń
  4. Przybywa i nie koniecznie ładne...

    OdpowiedzUsuń