24 paź 2015

Na Krakowskim Przedmieściu dwie dekady temu

Lata 90-te XXw. to jeszcze nie był dobry czas dla spacerowiczów miejskich. Widać to dobrze na zdjęciach z tamtego okresu, przedstawiających Nowy Świat czy Krakowskie z węższymi chodnikami i szerszymi jezdniami. Naturalnie, część społeczeństwa przyjmuje tezę, iż posiadanie (co najmniej jednego) samochodu daje dodatkowe punkty w awansie społecznym a poruszanie się piesze lub transportem miejskim jest dowodem na niezamożność, tudzież ekscentryczność. Osobiście znam ludzi, którzy - mieszkając na linii metra lub tramwaju, dowożącego ich do pracy - stoją w korku i klną na ten korek, bo to inni kierowcy powinni zrezygnować z czterech kółek, a "ja to co innego".

No dobra, nie będę wymieniał wszystkich grzechów automobilistów, cyklistów i pieszych, tylko udajemy się na Krakowskie, uwiecznione w pierwszej połowie lat 90-tych XXw. Zdjęcia współczesne to 2015 r.


 Hotel Bristol i ruch samochodowy przed nim.


 Kawiarnie na Krakowskim (przepiękne najntisowe stroje na pierwszej focie!).



A na koniec Poczta Saska, Kozia i Telimena. Biały pasek w środku - i tak co jakiś czas będzie w przypadku zdjęć z tego źródła - jest efektem niemożności zeskanowania całości zdjęć (zajmujących dwie strony), które dochodzą do wewnętrznej krawędzi książki. Ci, co mają do czynienia ze skanerem, wiedzą o co kaman.


Fotografie archiwalne pochodzą z wydanego w 1996 r. albumu "Warszawa" ze zdjęciami Jana Morka (vide: źródła).

1 komentarz:

  1. aż dziw, że hipsterzy nie wyciągnęli jeszcze ciuchów swoich starych z lat 90. czy lata '00 tez się różnią odzieżowo od dzisiejszych?

    OdpowiedzUsuń