30 paź 2015

Chmielna lat 90-tych XXw.

Zanim nastąpi post, przypominam o głosowaniu na temat akcji GTWB.


W przeciwieństwie do wielu innych polskich - i nie tylko - miast, Warszawa nie miała nigdy deptaka, takiej pieszej strefy miejskiej bez samochodów (nie chodzi o bulwary nadwiślańskie, tylko właśnie o typowo miejski obszar. Na dobrą sprawę nie ma go nadal, ale pierwsza przymiarka nastąpiła w latach 90-tych, gdy ulicę Chmielną przekształcono w dziwne coś. Zmieniono nawierzchnię, wpuszczono pieszych i... cóż, moje wspomnienia z tamtego okresu raczej nie są jakieś fantastyczne - owszem, ludzie chodzili Chmielną, bo był to fajny skrót od Nowego Światu do Domów Centrum, ale żeby na samej Chmielnej się zatrzymywać, to już nie. Nie było po co. Kilka nieciekawych sklepów, parę butików dla nie wiadomo kogo... dziś jest zupełnie inaczej i na Chmielnej są tłumy (przez co ja ją omijam). Porównajmy zdjęcia z 1996 i z 2015 roku. Archiwalne fotografie ukazują Chmielną jeszcze sprzed przekształcenia w deptak, co wnioskuję po ilości samochodów.



Widok w stronę Szpitalnej.



Ten sam widok, tylko nieco bliżej skrzyżowania.


A to już część przy Nowym Świecie.


Fotografie archiwalne pochodzą z wydanego w 1996 r. albumu "Warszawa" ze zdjęciami Jana Morka (vide: źródła).

5 komentarzy:

  1. ciekawie przypomnieć sobie - lub zobaczyć - biznesy, które już odeszły do krainy wiecznych łowów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A auta odeszły do krainy wiecznej rdzy ;-)

      Usuń
  2. W '96 Chmielna już była deptakiem, co w naszych warunkach nie jest sprzeczne z tym, że była też parkingiem. Dziś też, jak widać na zdjęciach, nie brak na niej samochodów, tak jak i na Starówce. Nie wiem, kiedy dokładnie ją w deptak przekształcono - jeśli w latach 90., to na samym początku. Odkąd ją pamiętam, jest deptakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było zaraz po przywróceniu nazwy z Rutkowskiego, w 1990 roku.

      Usuń