3 wrz 2015

Park Rydza 1955-1960 cz.2

Dziś druga porcja zdjęć ze "Stolicy" nr 38 z 1955 roku, z parkiem Rydza w roli głównej.


 Jedna z dolnych fontann, w drodze do pomnika Sapera.



 To nie jest dokładnie to samo miejsce, ale tego z powyższego zdjęcia już w zasadzie nie ma. Dziewczynka bawi się na terenie plenerowego kina letniego, które mieściło się kiedyś w dolnej części parku. Zostały z niego nędzne resztki, widoczne na zdjęciu współczesnym.


To, oczywiście, nie jest to samo ujęcie. Ale waz musiało być kiedyś więcej. Jak już widać było w poprzednim wpisie, wazy są zupełnie inne niż 60 lat temu. Pierwsze foto w parze wykonano bliżej końca balustrady w kierunku północnym, nad trawnikiem, dziś zarośnietym trochę przez chojaki. Nowe foto zrobiłem nieco bardziej środka, by były w nim wazy.


Na koniec możemy spokojnie zejść sobie z tarasu. Pani się gdzieś zgubiła.

15 komentarzy:

  1. Ale się w tej Warszawie pozmieniało ;-)

    Niedawno usłyszałem pytanie-urbanlegendę (tzn. do tej pory myślałem, że to urbanlegenda) "Czy Pałac Kultury był mocno zniszczony podczas wojny?"
    ----------------------
    A na serio, to czy przypadkiem w dawnym plenerowym kinie letnim nie rozsiadł się skejtpark?

    OdpowiedzUsuń
  2. Skejtpark jest na miejscu dawnego wrotkowiska (z przebudowanym frontem), ale kino było chyba tam gdzie resztki murku.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem, jak było oryginalnie, tzn. gdzie było pierwotnie kino, ale skejtpark jest w miejscu kina letniego "Jutrzenka".

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrotkowisko i skejtpark to chyba to samo, nie? I owszem, to jest to samo miejsce, gdzie w od 1955 r. było kino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha. Kiedyś czytałem w necie wersję - widocznie błędną - że resztki kina to właśnie ów murek. W takim razie czego murek jest resztkami?

      Usuń
    2. Murek był kiedyś u mnie na blogu. Muszę sprawdzić, co to było, bo chyba ktoś komciował, a nawet ja się dogrzebałam... tylko od tamtej pory minęło dużo czasu i nic nie pamiętam. :)

      Usuń
    3. Sprawdziłam, niestety nie doszliśmy co to było. Małe okienka, może kasa od czegoś, tylko od czego? Ja stawiałam na budkę z piwem czy lemoniadą, bo obok jest jakby półkolista ławeczka. http://varszavka.blogspot.com/2010/09/kiosk-w-parku-rydza-smigego.html

      Usuń
    4. Dla mnie wrotkowisko i skejtpark to nie to samo. Choć może w tym wypadku, były po sobie w tym samym miejscu.

      Wrotkowisko to równy plac do jeżdżenia w kółko (jak w "Kochaj albo rzuć"), a skejtpark to te wszystkie podjazdy, najazdy i zjazdy do bakflipów, tenowerów itp.

      Usuń
    5. I halfpajpy.

      No oczywiście, że to inny typ miejsca, bo pojazdy inne, zatem infrastruktura do różnych ewolucji też... mamy także popularny skejtpark niedaleko, pod Witosem :)

      Usuń
    6. O tak, koniecznie halfpajpy.

      Usuń
  5. Ja nie wiem, gdzie co było, ale w ostatnich latach kina letnie pojawiają się to tu, to tam - może również w tym przypadku jednak wersja nie wyklucza drugiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. no więc niektóre przekaziory głoszą, że w miejscu na północ od osi znajdują się resztki "kręgu tanecznego". z tym, że "prawdziwy" (?) krąg taneczny:
    http://www.sztuka.net/palio/html.run?_Instance=www.sztuka.net.pl&_PageID=846&newsId=13520&callingPageId=845&_sectionId=222&_regionId=122&_cms=newser&_catId=1&_CheckSum=1095413473
    rozjebany w nicość około 2009 roku, istniał między Czerniakowską a Ludną.
    może więc budka i murek to pozostałości (planowanego? działającego któtko?) wrotkowiska.

    spytam starców, może się czegoś dowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy okazji "znalazła się" rzeźba tancerzy, ale znów ją zgubiliśmy...

      Usuń