5 sie 2015

Warszawa 1939... i trochę wcześniej

No dobrze.

 Plac Zamkowy w 1939 roku - to na dole po prawej to nie stoisko z pieczonymi kasztanami. Pod spodem wersja AD 2015. ("Stolica")



 Rok 1939 na Rynku Starego Miasta - odrapany syf. Rok 2015 - to samo. ("Stolica")


A oto, jak podpis głosi, Stare Miasto "przed zburzeniem" i - pod spodem - po zburzeniu. Jak widać, burzenie nie miało najmniejszego sensu. ("Kalendarz Warszawski 1946")

5 komentarzy:

  1. nie było sensu burzyć Starego Miasta? a wiesz - zastawiasz mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako to nie miało sensu? Zmienił się układ szybów kominowych, to okien przybyło, tam ubyło, jedne kamienice obniżono, inne podwyższono - jak widać same SENSOWNE zmiany...

    A syf, zgodnie z intencjami sztabu rekonstrukcji, został po prostu wiernie odtworzony ze "Starego Miasta przed zburzeniem" :p

    OdpowiedzUsuń
  3. To na to poszły cegły z 357 miast Dolnego Śląska, Pomorza i Warmiomazur?

    Nie do wiary. Warszawiacy to chyba jedli te cegły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj w Banku na Senatorskiej Landaua oglądałam zdjęcia Warszawy z początku XX wieku robionych z samolotu..mała była ta nasza Warszawa...
    Odbudowa nie była staranna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdjęcia tam, nie są z początku XX wieku, tylko z 1944 (przed Powstaniem).

      Mała Warszawa liczyła 1.2 mln mieszkańców.

      Usuń