15 sie 2015

Przedwojennej Warszawy czar (z jednym powojennym bonusikiem)

Dzień dobry. Dziś pokażę, jak ładnie było (przynajmniej na zdjęciach) przed wojną. Wszystkie fotografie pochodzą ze "Stolicy".


 Manifestacja w latach 20 XXw. przed Pałacem Kronenberga. Dziś samego pałacu już nie ma (został rozebrany dwadzieścia lat po wojnie), natomiast dwie obtłuczone kariatydy stoją przy Muzeum Ziemi.



Tu rządzi Premier (albo Premiera). Budynek w Alejach Ujazdowskich uległ zniszczeniu podczas wojny i odbudowano go, nad czym ubolewam, zupełnie inaczej.


 Ulica Ossolińskich/Czysta w dwudziestoleciu międzywojennym...

 Ta sama ulica (i to bonus właśnie) w 1959...

...oraz w 2015. Tadaaam!!!


7 komentarzy:

  1. Przy drugiej parze zachciało mi się płakać. To ja już chyba wolę Mordor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugiej? Ja też wole białokołnierzykowy prekariat od central(istycz)nych polityków.

      Usuń
    2. ja tam wolę Aleje Ujazdowskie niż Służewiec. i nowa wersja rzondu też mi się podoba bardziej, z wyjątkiem kolorów - poprzednia biel była lepsza, ale szwagrocolor nie zasypia gruszek w popiele.

      Usuń
    3. To prawda - żal ściska cztery litery. Tym bardziej, że, jak wynika z opisu pierwszej pary, sowieciarze dowalili nam te powojenne rozbiórki. Przykładem chociażby kilkadziesiąt kamienic, które zburzono, by postawić pomnik im. Józefa Stalina w centrum stolicy.

      Usuń
  2. Pierwsza para: jakie czasy - takie pałace. W drugiej - tylko filary"władzy?" trzymają się dobrze. A w trzeciej foto z 1959 wygląda jak sprzed wcześniejszego. Rzekłbym lata 80-te, ale XIX wieku. I można odbudować! Można! A że nie ten styl? Wszak jakie czasy taki styl i nie ma co wybrzydzać. Mam też pytanie: czy książka "Teraz '44 historie" powstała przy współpracy autora tegoż bloga? Bo jest wyglądająco-podobna w swej graficznej treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, skądże. Acz pomysł zestawiania zdjęć starych i nowych nie jest jakimś szalenie oryginalnym pomysłem.

      Usuń
    2. Pomysł może i nie oryginalny, bo znam parę osób, które od lat robią zdjęcia i zestawiają stare z nowym. Czasem tylko obok, a czasem robiąc fotomontaż. Jak w wymienionej przeze mnie książce. Pozdrawiam i życzę dalszych udanych "łowów" z aparatem.

      Usuń