17 lip 2015

Stawki 1983/2015 (2/2)

Poprzedni wpis zakończyłem widokiem na Umschlagplatz. A zatem...


 Miejsce pamięci wyglądało nieco inaczej trzy dekady temu...



 Zachowany kawałek muru getta na tyłach szkoły.



A to już szkoła poligraficzna nieopodal skrzyżowania z Jana Pawła II.

Autorem oryginalnych zdjęć jest Henryk Jurko a ukazały się one w "Stolicy" nr 16/83.

8 komentarzy:

  1. zawsze dziwnie jest pomyśleć, co się kiedyś działo w miejscu takim jak to. z drugiej strony, czy jest jakieś (zamieszkane) miejsce na świecie, gdzie nie lała się strumieniami krew?

    OdpowiedzUsuń
  2. To wyjątkowe miejsce, pamiętam jak w tym miejscu była nawet stacja benzynowa..
    A na pierwszych zdjęciach okna mojej klasy...

    OdpowiedzUsuń
  3. To ten mur, na tyłach szkoły, był rozebrany, wyczyszczony i zrekonstruowany?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomnik Umschlagplatz z 1988 roku był piękny, niedawno został bezsensownie oszpecony przez wymianę białego marmuru w prostokątach na szary granit w kwadratach. Granit podobno ma być bardziej wytrzymały ale popsuto oryginalną koncepcję i znaczenie bieli (oraz po prostu piękno tego koloru). Ważne, że to jeden z niewielu pomników dotyczący nazistowskich zbrodni dokonanych w Polsce gdzie napisano wyraźnie (i zgodnie z prawdą), że za ludobójstwo odpowiedzialni są Niemcy (napisy w jęz. pol. i hebr. na trzech czarnych macewach będących częścią Traktu Pamięci do którego należy też pomnik Umschlagplatz). Piszę o tym ponieważ słynne warszawskie tablice Tchorka zawierają słowo "hitlerowcy" co jest jakimś kontrowersyjnym politycznym kompromisem i uzgodnieniem z lat 50. To może również zostać uznane za jakieś upamiętnienie dziwnego i zaplutego Austriaka, który nie zasługuje na upamiętnienie nawet w kontekście zbrodni. Być może lepiej by było użyć słowa Niemcy albo naziści (to słowo obejmuje kilka narodów biorących udział w zbrodniach przeciwko Polakom i Żydom). Lepiej jednak użyć słowa Niemcy, ponieważ każda tablica Tchorka ma datę zbrodni i na pewno dzisiejszych Niemców w żaden sposób by to nie znieważało. Osobiście jednak bardziej dziwi mnie tablica ze Starego Miasta "rynek starego miasta [...] zwalony w gruzy przez faszystowskich okupantów". Po pierwsze wyjątkowo brzydkie socrealistyczne litery (tam powinna być piękna kapitała rzymska) a po drugie dziwna stalinowska nomenklatura czyli ci nieznani nikomu, mityczni "faszyści". Z historii wiadomo, że to właśnie włoscy faszyści odmówili udziału w inwazji na Polskę w 1939 roku oraz to Ci faszyści dzięki interwencji Mussoliniego uratowali wielu polskich profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego z niemieckiego obozu zagłady Sachsenhausen w 1940 r. Ta staromiejska tablica powinna zostać usunięta (poza tym ma inne dziwne treści: "walki rewolucyjne ludu" oraz sama treść tablicy błędnie wskazuje jakoby tylko sam rynek został odbudowany po wojnie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bez dat zbrodni i tak prawda nie może być zniewagą.
      Tablica jest pewnie objęta ochroną jako część całego odbudowanego zespołu.

      Usuń
    2. Ta okropna i dziwna tablica (o "faszystowskich okupantach") powinna zostać usunięta (przeniesiona gdzieś do piwnic muzeum Warszawy) tak samo jak usunięto tablicę Feliksa Dzierżyńskiego także będącą kiedyś pod ochroną jako część zabytkowej Starówki. p.s. Uwielbiam polską rzeźbę i architekturę z czasów PRL ale nie lubię idiotycznych komunistycznych tablic fałszujących historię. Dlatego najlepiej usuwać kontrowersyjne tablice i remontować pomniki tak jak zrobiono to z Organami Hasiora. Powinno się też przywrócić warszawskiej Pradze Pomnik Braterstwa Broni ale ze zmienionym napisem uwzględniającym historię i wrażliwość wszystkich obywateli.

      Usuń
    3. Co to jest "pomnik braterstwa broni"? Mówisz o Czterech Śpiących? ;-)

      Usuń