1 cze 2015

Ulica Bednarska w obiektywie Jacka Sielskiego vol. 1 1981-2015

"Stolica" nr 27/81 zamieściła fotoreportaż, przedstawiający różne zakątki ulicy Bednarskiej, która teoretycznie pnie się od Wisły do Krakowskiego Przedmieścia (patrząc na numerację domu), ale praktycznie to spływa od Krakowskiego ku Wiśle, podobnie jak spływały nią kiedyś nieczystości (z tego tytułu nosiła nieco inną nazwę w zamierzchłych czasach). Dziś to malownicza uliczka, która prowadzi turystów i tubylców na osobliwe blokowisko, zwane Mariensztatem. Popatrzmy więc, bo dziś part łan.


 Spośród dziesięciu par aniołków tylko jedno okno ma komplet.



 Nie byłem w stanie wykonać tak szerokiego ujęcia jak autor oryginału a chciałem zachować słup mniej więcej w tym samym miejscu. Szczególnie że widać, jakim przeobrażeniom uległa kamieniczka w tle.



 Teodozja w fiszbinach.



A to narożnik Krakowskiego. Reszta widoczków w kolejnym wpisie.

8 komentarzy:

  1. W drugiej parze ktoś postarzył kamieniczkę w tle o rok. Ciekawe gdzie znalazł metrykę? I skąd balkonik na drugim pietrze? Swoją drogą poprawiacze rzeczywistości są wśród nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest głośna przez swe chamstwo nadbudowa jeszcze z lat 90., zaakceptowana przez konserwatora zabytków. A ta kamieniczka jest, czy raczej do odbudowy była oryginalna, niezburzona.

      Marcin - Mariensztat to osiedle mieszkaniowe, ale nie blokowisko. Zabudowa Mariensztatu w żadnym sensie nie jest blokami.

      Usuń
    2. Marcinie, nie krępuj się.

      Usuń
  2. W drugiej parze wydaje mi się, że Pan Sielski stał w łuku o jeden bardziej w lewo niż ty Marcinie - ale może to tylko złudzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, stał w tym samym, bo celowałem tak żeby było widać, to co u niego, ale to nie takie proste, zwłaszcza że w tej arkadzie stały jakieś skrzynie itp. więc nie bardzo mogłem manewrować.

      Usuń
  3. Lubię ten fragment Warszawy, trochę inny , na uboczu.

    OdpowiedzUsuń