21 cze 2015

GTWB XCII - "Warszawa i kwiaty" czyli cały bukiet wolskich czynszówek cz.2

Kwiatków nie ma, więc - jak typowi przedstawiciele naszego narodu - jedziemy z widłami i wiąchą. Wiącha jest w pewnym stopniu uzasadniona, gdyż stan budynków na zdjęciach sprzed 32 lat ("Stolica" nr 2/83, fot. Henryk Jurko) nie tylko nie uległ poprawie, ale wręcz pogorszeniu. Wola wygląda tu jak najgorsze fragmenty Pragi. Nie na darmo tereny te za głębokiego PRL nazywano "Dzikim Zachodem". Niestety, częściowo istnieje on nadal:


 Duża czynszówka na rogu Żelaznej i Krochmalnej jakoś jeszcze zipie, ale dekoracje się sypią...



 Kamienica przy Miedzianej 8.



Nie istnieje już widoczna na starszym zdjęciu kamienica przy Łuckiej 2. Została zastąpiona... może powiem tak: nie jest moim celem, by blog przeznaczony był wyłącznie dla czytelników, którzy klikną "rozumiem i chcę kontynuować", zatem się powstrzymam od grubego słownictwa. Żegnaj, Wolo, witaj swawolo?



Zdjęcie oryginalnie wykonano ze środka bramy (Chmielna 128). Dziś nie da się już do niej wejść - vide tabliczka...

Spieszmy się kochać czynszówki... chociaż nie, nie odchodzą szybko. Latami stoją zapuszczone - świadkowie I i II wojny światowej, niewielkie w tej dzielnicy zwarte fragmenty oryginalnej zabudowy, czekają by zastąpiły je bezjajeczne plaze i office buildings. Gratulacje. Nie wiem dla kogo, ale szczere i z mocnym kopniakiem pod samą kość ogonową.

6 komentarzy:

  1. Zachowali genius loci restytuując półkola balkonów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet klepałam inwentarkę tego nowego budu do wersji cyfrowej. Słup pośrodku salonu? Ależ oczywiście, każdy właściciel pokocha. Ponoć jeden nawet sobie go wyciął. Zniknął znaczy. A kto bogatemu zabroni? Ja bym tam nie zamieszkała nawet za dopłatą.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. W "Stolicy" cały fotoreportaż miał tytuł "Wolskie czynszówki".

      Usuń
  3. Mieszkałem kiedyś pod 128. Ach, to były czasy....

    OdpowiedzUsuń