22 kwi 2015

Z Mariensztatu widoków parę... przynajmniej dopóki się nie rozpadnie.

Zanim nastąpi post, ogłoszenie parafialne: zgłaszamy tematy. Koniec ogłoszenia. A teraz post.

___________________________________________________________________


Lubię Mariensztat, mimo iż jest on totalnie bezużytecznym blokowiskiem, udającym kamienice. No ale ludzie muszą gdzieś mieszkać (Małe mieszkanko na Mariensztacie...), więc zostawmy ludzi i idziemy na spacer.


 Bednarska, Sowia, Furnańska i co tam jeszcze. Po lewej powiększona kamienica, po prawej odpadająca dekoracja na szkole muzycznej. Dekoracja miała, zdaje się, syrenki, ale już nie ma.



 Łazienki Teodozji Majewskiej także się nieco rozklekotały przez lata, ale właśnie wezwano hydraulika... Mieści się tam słynne liceum społeczne, o którym było ostatnio głośno z powodu sporu o czynsz.



A to widok z trawnika w stronę kościoła św. Anny, który także lubi się co jakiś czas leciutko rozpaść albo osunąć. Cóż, Warszawa to dynamiczne miasto.

7 komentarzy:

  1. Ilość chabazi zasłaniających widok stała, a nawet zmalała.

    OdpowiedzUsuń
  2. liceum już dawno się tam nie mieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to dawno nie byłem jak widzę, bo też pamiętam to jako LO

      Usuń
    2. Uniwerek to remontuje dla Instytutu Dziennikarstwa.

      A będące zupełnie gdzie indziej :) liceum nadal pisze o sobie "Bednarska", ale nosi imię Maharadży Jam Saheba Digvijay Sinhji. Oj.

      Usuń
  3. To blokowisko nie jest takie całkiem bezużyteczne, skoro można je lubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spadną zeń ozdóbki, to stanie się paskudnym blokowiskiem, którego lubić się nie da.

      Usuń
  4. Nie bądźmy malkontentami, też mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń