30 mar 2015

W poszukiwaniu Bielan z (jeszcze) szarą cegiełką... 1960-2015

Dziś tylko dwie fotografie, ale okupione długim - a raczej uciążliwym -  spacerem. W albumach jest trochę zdjęć z bielańskimi bloczkami, zaprojektowanymi przez małżeństwo Piechotków, natomiast nie jest zazwyczaj wskazana dokładna lokalizacja. A mimo iż bloczki podobne, to w momencie, gdy człowiek chce dopasować albumowe zdjęcie do rzeczywistości, zaczynają się schody. Bloczki  z charakterystyczną dekoracją z szarej cegły - niestety, znikającą pod koszmarnie pokolorowanym tynkiem - rozrzucone są mniej więcej od metra Słodowiec, między Marymoncką a Staffa w stronę Reymonta. Przeszedłem chyba wszystkie możliwe uliczki, klnąc na czym świat stoi, by... znaleźć poszukiwane przeze mnie lokalizacje dosłownie na końcu wędrówki, tuż obok Reymonta (zacząłem iść od Słodowca). Ale udało się i oto efekty:


 Na wąskim zdjęciu widoczny jest... bok bloku przy Kasprowicza (sfotografowany od podwórka). Dziś nie można ustawić się dokładnie tak samo, bo dobudowano obok coś na inny temat.



A to są bloczki przy Skalbmierskiej. Jak widać, uchował się nawet - oczywiście, unowocześniony - plac zabaw. Jest też szara cegiełka, ale chyba, niestety, za jakiś czas podzieli los dekoracji z okolic Słodowca...

Archiwalia pochodzą z albumu "Warszawa 1960" (vide: źródła).

7 komentarzy:

  1. Cegiełka cudo! A wczoraj-i-dziś placu zabaw bardzo bardzo. Widać zresztą, że oba dosyć nowe, bo niezdewastowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szacun za wytrwałość. Zjeżdżalnia z placu zabaw w wersji czarno-białej mogła się kończyć twardym lądowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pełni rozumiem i doceniam wysiłek w poszukiwaniu odpowiadających ujęć. Wyniki są świetne!
    Też mnie urzekła szara cegiełka, konsekwencja jej zastosowania na tym osiedlu, w blokach i pawilonach. Możesz coś więcej napisać o jej historii? Mnie się kojarzy z budynkami radzieckimi, czy słusznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloki wybudowano za czasów Gomułki, oryginalnie miały być obłożone kamieniem, ale poprzestano na paru pokazowych, kilka otynkowano, reszta została z cegły. Bardzo ciasne i zimne mieszkania, najczęściej kawalerki z widną kuchnią, po 4 na piętrze, ludzie masowo kuchnie wbijają do przedpokoju, a z kuchni robią sypialnię, lub z kuchni robią salon z aneksem (brat mej prababci sobie coś takiego zrobił). Nie dziwię się, że się je masowoo dociepla, boleję, że tak brzydko. :(

      Usuń
  4. Ten plac zabaw kojarzę, bawiła się w dzieciństwie tam moja mama, bo mieszkali w okolicy, zanim przenieśli się do większego mieszkania na Wrzecionie. Potem mnie mama za młodu przyprowadzała na tę wielokolorową dziwną rzeźbę. Przypomniałam sobie, że czas przyprowadzić kolejne pokolenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pierwszym dzieciarnia na trzepaku chyba, pamiętam takie zabawy...podziwiam wytrwałość

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie eleganckie zjeżdżalnie kiedyś bywały.

    OdpowiedzUsuń