22 sty 2015

Sztuka, wiara i dramat 1960-2015


 W to, że Wielka Sztuka kiedyś zostanie zastąpiona przez prawdziwą...



 ...trzeba wierzyć...


...bo inaczej będzie dramat.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa 1960" (vide: źródła).


WYSTĄPILI

Zachęta
Kościół ewangelicko-augsburski
Teatr Wielki

8 komentarzy:

  1. O, lampy sprzed Zachęty skądś zajumaliśmy ;-)
    ---
    Czy Wam też przeszkadza ten ogromny prostopadłościan górujący nad corazziańską fasadą Teatru Wielkiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, wręcz przeciwnie.

      Usuń
    2. Pomaga w jej odbiorze? Upiększa ją? Podkreśla ją? Nawiązuje? ;-)

      Usuń
    3. Też mi nie przeszkadza - powiedzmy, że osadza się w kadencji kolejnych tarasów ;-)

      Usuń
    4. Swoją drogą, taras byłby tam ładny.

      Usuń
    5. on góruje kulturalnie. wieńczy.
      jakby powiedział dzisiejszy architekt "nawiązuje, nie udając starego" (ale sam nie umiałby tak zrobić, bo by walnął szklane pudło). jest inny (bo kanciasty i prosty), ale podobny (bo piaskowobeżowy), i nie przytłacza przez to, co IamI ujął najtrafniej.

      Usuń
    6. OK, rozumiem, dla mnie jednak jest ciut za duży.

      I am I - użyłeś słowa "kadencja" w rzadko dziś spotykanym znaczeniu, nie politycznym, a raczej muzycznym :-)

      Piotrze H. - Znaczy się, widok z tego tarasu? A wiesz, że nigdy tak o tym nie pomyślałem :-)

      Usuń
    7. Cadence and Cascade ;-)

      Usuń