3 sty 2015

Stare Miasto 1981-2014

Dawno mnie nie było na Starym Mieście, więc czas udać się tam z powrotem. Nieprawdziwe, z obcej cegły, ale przecież lubiane. No, w każdym razie przeze mnie (z wyłączeniem weekendów).


 Plac Zamkowy z dopiero co zbudowanym, zabytkowym Zamkiem Królewskim.
 


 Zabytkowy Barbakan z lat 50 XXw.



I zabytkowe mury, na których stała niegdyś (tam, gdzie kręcone schodki do Baszty Marszałkowskiej) syrenka Hegla, ale z powodu nadmiernego zainteresowania wandali została eksmitowana gdzie indziej.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Warszawa współczesna - geneza i rozwój" (vide: źródła).

5 komentarzy:

  1. Na barbakan to tych cegieł nieco zabrakło...

    OdpowiedzUsuń
  2. W dzieciństwie uwielbiałem skikać po starówkowych murkach w te i nazad, a dziś podpisuję się pod wstępem - choć Starówkę widziałem setki, a może i więcej razy, to nadal lubię bardzo ("z wyłączeniem weekendów" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw przeczytałem "sikać po starówkowych murkach". bardzo się nie zdziwiłem.

      Usuń
    2. Urynoterapia na leczenie starych murów?

      Usuń
  3. Ze Starówki najbardziej lubię Barbakan i mury i teraz wiem czemu tam tak cuchnie....
    Faceci muszą po murkach ? a ja syna zawsze po łazienkch ciągałam, nawet czasem damskich tłumaczyłam: "nigdy nie bądź obszczmurem..."

    OdpowiedzUsuń