8 gru 2014

Pocztówki by night cz.5: Metropol i Cepelia

Jako dziecko dość wcześnie zrozumiałem znaczenie śmierci - jak przez mgłę pamiętam, że gdy został zastrzelony John Lennon, wywołało to dość spore poruszenie u moich rodziców, którzy, jako młodzi ludzie, słuchali namiętnie The Beatles (a ja tę muzykę przejąłem po nich w okresie dzieciństwa, bo sporo nagrań Fab Four było wtedy w domu). Dlaczego o tym piszę? Bo dziś ósmy grudnia, wówczas to się stało. Happy Xmas, war is over? No cóż...


Porzućmy jednak tematy muzyczne i skoncentrujmy się na hotelu Metropol. Zbudowany w 1965 roku wg projektu Zygmunta Stępińskiego stanął częściowo w miejscu wyburzonej podczas poszerzania Marszałkowskiej kamienicy Marconich. Jak stanął, tak stoi, choć do dnia dzisiejszego przeszedł operację plastyczną, polegającą na "termomodernizacji", usunięciu balkonów od strony Marszałkowskiej i zastąpieniu fajnego, ciekawego plastycznie neonu bazarowym łajnem.


Ten sam Zygmunt Stępiński zaprojektował w 1966 ustawiony tuż przed Metropolem pawilon Cepelii. W ciągu ostatnich dwóch dekad budowla ta zaczęła przypominać prowincjonalny barak, oklejony czym tylko się da. Sama Cepelia wyniosła się na piętro a dół zajęły różnej maści sklepy, z których każdy zaproponował swój walący po oczach sposób na zwrócenie uwagi. Jest też klub nocny z wyświetlaczem ledowym i pub z elegancką dekoracją z plastiku i dykty. Żal ściska jelita.



 Widok spod hotelu Forum w 1970 i 2014 r.



 Podobny widok, o rok starszy: 1969 i 2014.



Jeśli czyjeś oczy zwymiotują, to przepraszam. To miejsce uwieczniono kiedyś na zdjęciu, by opublikować widokówkę z nim. Czy zrobiono by to dziś? (fot. 1969/2014). Witamy w centrum stolicy europejskiej XXI wieku.

Pocztówki opublikowało Biuro Wydawnicze Ruch a udostępnił pan Maciej Nietrzebka, któremu serdecznie, jak zwykle, dziękuję.

6 komentarzy:

  1. eph.
    pawilon Cepelii, jako pawilon, był dość rozkoszny, ale fanem budynku Metropolu nigdy nie byłem. skala robi swoje - na niekorzyść swojego.
    dziś o pawilonie nie zostało nawet wspomnienie... ;-|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby się nie powtarzać - subskrybuję opinię Er'a. A swoją drogą, to ta Cepelia to zawsze był dla mnie kosmos, nie jako budynek, tylko jako zawartość - oczywiście w czasach PRL'owskiej prosperity. Nigdy nie byłem w stanie dojść 'po co to komu' - mówię oczywiście o tych wszystkich laleczkach i cudakach regionalnych, które wtedy można było zanabyć.

      Usuń
  2. Ostatnio w Cepelii byłam i to chyba pierwszy raz w życiu. Włoszka zażyczyła sobie glinianego ptaszka z Polski. I PKiN nie był różowy a dalej w stronę Konstytucji - była Moda Polska i jaskółki ale tego budynku nie ma czy się zmienił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Moda Polska była na rogu Nowogrodzkiej, tam gdzie teraz oklejony czymś dziwnym niebieskim bank Pekao?

      Usuń
    2. Pamiętam neon Mody Polskiej z jaskółkami (ale nie pamiętam, czy pamiętam działający). Albo był tam, gdzie mówisz, albo na "rogu" Pasażu Śródmiejskiego i Chmielnej.

      Usuń
  3. Jedna moda była za pasażem a przy Marszałkowskiej była Dyrekcja i te jaskółki a krótko i sklep. Oj faceci zakupów się nie robiło. Ten przy Marszałkowskiej był najpierw a jak zbudowano Domy Centrum i reszte tam przeniósł się sklep.

    OdpowiedzUsuń