7 gru 2014

Pocztówki by night cz.4: MDM i okolice

W dzisiejszym nocnikowo-pocztówkowym odcinku zapraszam do odwiedzenia MDM - dzielnicy, która w momencie wykonywania zdjęć istniała już niemal przez dwie dekady, ale nadal tętniła życiem. Przy Marszałkowskiej i placu Konstytucji było mnóstwo sklepów, tłumnie odwiedzanych przez warszawiaków (bo tam można było zrobić sensowne zakupy). Ta trasa to swego rodzaju łącznik między moją podstawówką i liceum. Bardzo lubiłem ten rejon i smuci mnie, że zszedł na psy, tj. obecnie znajdują się tam banki, kebaby i odzież na wagę. Nie tylko, ale jest tego zbyt dużo (ze wskazaniem na banki).



 Narożnik Wilczej i Marszałkowskiej - i tu niespodzianka - neon z PRL nadal tu jest i działa. Szkoda że to wyjątek... (1969/2014)



 Tu - niestety - zamiast neonów mamy już płachtę reklamową na elewacji budynku. (1967/2014)



Neony poznikały, parking trzyma się świetnie. Napis "Samsung" nie jest neonem. To powycinane w tworzywie sztucznym litery, podświetlone od środka. (1969/2014).

Pocztówki opublikowało Biuro Wydawnicze "Ruch". Podziękowania - tradycyjnie - dla pana Macieja Nietrzebki za udostępnienie zdjęć.


5 komentarzy:

  1. "zegarki radzieckie - najszybsze na świecie!"

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tęsknię to tych dawnych neonów. Te płachty dla niedowidzących czy co? pewnie łatwiej wszystko wepchnąć na szmatę niż spuentować w neonie...szkoda.
    Myślałam, że parking na Placu Konstytucji to pomysł niedawny a był i wiele lat temu, mam wrażenie, że jakoś inaczej, bez parkingu było w tym miejscu.
    Podziwiam Cię, te zestawienia są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. neon jest w miarę na stałe, a płachtę łatwo wymienić, więc interes się kręci.

      Usuń
  3. 'Zegarki radzieckie - precyzja estetyka trwałość' - z tego co pamiętam to z trwałością się nawet zgadzało;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na "pocieszenie" dodam, że w sobotę w pokazywanej przez Ciebie okolicy z pół godziny szukałem miejscówki do zaparkowania, i nie znalazłem. Pozjeżdżali się te ludziska na Marszałkowską czy co? ;-)

    OdpowiedzUsuń