20 gru 2014

GTWB LXXXVI - "Liczy się wnętrze"

Że wnętrze się liczy, to oczywista oczywistość. Powie to każdy, kto kiedykolwiek otwierał pudełko czekoladek albo czyścił sanitariat. Natomiast można owo wnętrze ująć na różne sposoby, np. u mnie niektóre wnętrza będą widoczne z zewnątrz, w pewnym sensie.


Tu wnętrze ujęte w sposób najbardziej tracycyjny z możliwych - od środka. Musiałem nieco inaczej się ustawić, niż oryginalny fotograf, bo miejsce, z którego robiono oryginał, było zajęte. Aula Politechniki Warszawskiej i inauguracja roku akademickiego - kiedy, nie wiem. Źródło ("Warszawa współczesna - geneza i rozwój") pochodzi z 1981 roku, ale zdjęcie może być, oczywiście, starsze. Pod spodem wersja AD 2014. 



 A tu ciekawostka - wnętrze, które widać i którego nie widać z innego wnętrza. Z Grobu Nieznanego Żołnierza widzimy Zniech... przepraszam, Zachętę. Ale czy całą? Ano właśnie, nie w dzisiejszym pojęciu - kiedyś budynek miał kształt litery L i dopiero w latach 80 XX w. został powiększony ("stylowo", nie tak jak zrobiono by to dziś).Kościoła w tle nie widać, bo wówczas nie odzyskał jeszcze dachu - rewolucja dizanjerska 1939-45 była po części rewolucją wnętrzarską. Źródło: "Warszawa dzisiejsza", 1949.




A tu, na archiwalnej fotografii, wykonanej w lub po 1945 roku (źródło to samo, co w pierwszej parze), możemy podziwiać - z braku ścian - wnętrze Dworca Głównego, betonowego kloca, który miał wielkiego pecha, ponieważ zanim stał się ikoną modernizmu, która do dziś dotrwałaby w postaci brudnych ścian, oklejonych reklamami, został zniszczony, naprawiony, a potem zniszczony jeszcze bardziej. Cóż, Warszawa zmienną jest.

4 komentarze:

  1. A ja akurat żałuję, że Zachęty nie powiększono według projektu Hansenów.


    No wiesz? Nazwać Dworzec Główny betonowym klocem? Obraza majestatu!

    Tym bardziej, że wcale nie był betonowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z czego był, z cegieł wrocławskich czy z kartonów po butach Guliwera?

      Aha, Zachęty na szczęście nie zbeszczeszczono pudłem, ale przecież przy rondzie Babka stał kiedyś parking wielopoziomowy - było to równie ciekawe dzieło, co projekt Hansenów; mam nadzieję, że się wystarczająco napatrzyłeś, zanim go (z pewnymi problemami) wysadzono. Inna sprawa, że to, co tam stoi obecnie, wcale nie jest lepsze/

      Usuń
    2. Konstrukcja stalowa, ściany z cegły :P Gdzie tu beton?

      Też Ci życzę wszystkiego najlepszego z okazji wesołych świąt :-)

      Usuń
  2. Ech, ech, Zniechętę jako gmach lubię, wnętrza też od czasu do czasu da się oblukać, ale budynku Dworca żal mi od zawsze.

    OdpowiedzUsuń