22 lis 2014

Smolna i Okólnik w latach osiemdziesiątych XX w. czyli dziennikarstwo interwencyjne nadal aktualne

Nieoceniony magazyn "Stolica", jako że wychodził za PRL co tydzień, mógł sobie pozwolić na różnego rodzaju tematykę, np. pisanie o tym, że ten czy tamten budynek wymaga remontu. I w latach osiemdziesiątych tego typu artykuły opublikowano z powodu pogarszającego się stanu kilku położonych niedaleko od siebie obiektów.




 Pierwsze, co rzucam na ruszt, to opisany w numerze 48/83 "ciąg Branickich", czyli kamienice przy Smolnej od Nowego Światu. Spójrzmy na wersję AD 2014  - nadal jest ładnie, prawda?



W numerze 30/89 opisano Bibliotekę Ordynacji Krasińskich przy ul. Okólnik. Patrzymy na wersję obecną - niby coś tam się dzieje, ale jak krew z nosa. Cóż, może będzie lepiej... lepiej... nie mówić.

4 komentarze:

  1. przynajmniej wciąż stoją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam na Smolnej w Pin Up Cafe, zachwycające wnętrza i piwnice jako sale wystawowe. Lubie takie autentyczne mury...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się Smolną - niedługo zabudują skwerek, to nie będzie widać mizerii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamienica, w piwnicy której był całkiem fajny pub z ogródkiem na podwórku i koncertami, stanie się biurowcem niedostępnym z zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń