4 lis 2014

Pocztówka ze Świętokrzyskiej cz. 2 - bloki

PRL to propaganda sukcesu, nie dziwi zatem, że na ówczesnych pocztówkach pojawiają się nowo zbudowane bloki. Wyobrażam sobie, że wycieczka z PGR w Korniszonach Małych, zamiast nabyć kartkę z Rynkiem Starego Miasta lub Łazienkami, masowo wykupuje kartki z blokami i z wypiekami na twarzy gryzmoli pozdrowienia z oazy nowoczesności. Ówczesne filmy, choćby "Nie lubię poniedziałku", także pokazują Warszawę (m.in. miejsce, widoczne w dzisiejszym wpisie) w bardzo korzystny sposób. Czysta, kolorowa, nowoczesna... tak może i było przez jakiś czas, acz tego pamiętać nie mogę. Pamiętam za to okres dwie dekady później, kiedy już tak wesoło nie było.


Pierwsza z dzisiejszych pocztówek pokazuje nam stan z 1965 roku - w tle wlecze się trolejbus, życie się toczy niespiesznie...



Na pocztówce z 1966 roku widać neony - w Warszawie było ich wiele, ale te przy Świętokrzyskiej były maksymalnie odjazdowe : "Maszyny do księgowania" i "Zwiedzajcie Ziemię Sądecką" - rewelacja.



Ostatnia z kartek została opublikowana w 1966 roku, ale brak neonów sugeruje, że zdjęcie jest starsze. Wykonano je z chodnika (był zastawiony, więc podszedłem nieco bliżej). Wszystko wygląda tak pięknie i schludnie, że aż nierealnie.


Pocztówki opublikowało Biuro Wydawnicze „RUCH” a udostępnił mi je pan Maciej Nietrzebka, któremu serdecznie dziękuję. Współczesne zdjęcia to rok 2014.

6 komentarzy:

  1. Ale jeśli w Korniszonach Małych był PGR, to pewnie mieli tam własne bloki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękności te neony! Co prawda lat 60. też nie pamiętam z własnego doświadczenia, ale trudno mi sobie wyobrazić, by miały być tak radosne, jak pokazywane w "Nie lubię poniedziałku"

    OdpowiedzUsuń
  3. faktem jest, że te wszystkie blogi budowane wzdłuż pryncypialnych ulic miasta wyglądają lepiej na starych zdjęciach. może były mniej zużyte? pomijam pełne inwencji malowanie typowe dla dzisiejszych czasów, bo to inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. "z NRD", "z NRD", pamiętajcie.
    No i "odwiedzajcie", nie "zwiedzajcie". :)

    Najbardziej mnie cieszył neon "Zegarki radzieckie. Precyzja, estetyka, trwałość."

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie żal latarni.Pewnie dawały słabe światło, ale milsze dla oka niż obecne "niewiadomoco". Nie chcę przez to powiedzieć, że wole pastorały, o nie, nie w tym miejscu.

    OdpowiedzUsuń