19 lis 2014

Gdzie są pieniądze, tam wiadomo co jest, czyli inwestycje zrealizowane i zaniechane

Jak wiemy, różnego rodzaju projekty, dotyczące wzbogacenia przestrzeni miejskiej, pojawiają się i znikają. Wystarczy wybrać się na wystawę satyryczną, "Plany na przyszłość", której walor humorystyczny porównywalny jest z tym, co prezentują Zachęta i CSW: na początku się człowiek pośmieje, ale później ogarniają go mdłości.

Dziś dwie inwestycje stołeczne z lat zamierzchłych: jedna zrealizowana, druga niedoszła.




Po dziwacznym pomniku Powstańców Warszawy na placu tychże (leżace poziomo płyty  - żeby jak najmniej było widać) mieszkańcy oczekiwali nieco bardziej spektakularnego upamiętnienia uczestników nieszczęsnych dni sierpniowych. Powstał więc przy placu Krasińskich pomnik Powstania Warszawskiego. Niektórzy śmiali się, że sprawia on wrażenie, jakby jacyś bandyci uciekali z sądu, ale monument ostatecznie przyjął się. Przyciąga wycieczki, imprezy okolicznościowe i nie jest już dziś tak mocno krytykowany (również dlatego, że na przestrzeni ostatnich lat powstały rzeźby jeszcze gorsze). "Stolica" nr 30/89 zamieściła dwa zdjęcia, dokumentujące montaż pomnika.




A to już wizja, która pozostała jedynie wizją. "Stolica" nr 14-15/72 donosiła o wspaniałym projekcie hotelu (nazwisko jednego z niedoszłych autorów na skanie), który powstać miał przy Stadionie Dziesięciolecia - czyli tam, gdzie stoi Narodowy. Jak widać, nic nie widać.


Zdjęcia współczesne to 2014 r.

7 komentarzy:

  1. '89? no to dobrze, że nie powstał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym myślałem, tylko mi się źle spojrzało ;-)

      Usuń
  2. Mimo wszystko (miejsce, proporcje, dynamika) lubię pomnik Powstańców. Głównie za to, że jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Niektórzy śmiali się, że sprawia on wrażenie, jakby jacyś bandyci uciekali z sądu' - sąd zbudowano ładnych kilka lat po pomniku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miejsce ciekawe i właściwe a projekt, no cóż - wychodzą z kanałów ..a mniej poważnie coś za dużo a monumentalność, ściana i jeszcze ten sąd w elewacji którego miał się odbijać pomnik, jako całość dziwne!

    OdpowiedzUsuń