27 paź 2014

Kanonie/Kanonia - cz. 1

Placyk, związany z katedrą św. Jana, ma długą historię. Kiedyś był tu cmentarz, założony po wzniesieniu katedry. Następnie swe "dwory"  - czyli kamieniczki  - wznieśli kanonicy (wokół cmentarzyka), przeniesieni z Czerska. Budynki uległy zniszczeniu na początku XVII wieku i odbudowano je w remiksie barokowym. Cmentarz zlikwidowano dopiero pod koniec XVIII wieku (prochy przeniesiono na Powązki). Budynki ucierpiały poważnie podczas wojny i po niej odbudowano je mniej więcej w sposób, przypominający stan sprzed 1939 roku. Dziś pierwsza porcja zdjęć z Kanonii. W zasadzie powinno się mówić Kanonie, w mnogiej. czy Kanonia, w pojedynczej?

 
Oto strona północna placyku ok.1929 roku.

Ta sama strona po wstępnych zniszczeniach w 1939 (zniszczenia ostateczne - jutro).




 Ta sama strona w 2014r.

A teraz jeszcze jedno ujęcie. 


  

 Widok z bramy zamkowej na stronę wschodnią w latach 30-tych XX w. i w 2014.

Zdjęcia opublikowała "Stolica" nr 49/83.


Czy ktoś może mi wyjaśnić czemu zdjęcia z Picasy układają się znowu w odwrotnej kolejności? A przez jakiś czas było dobrze i znów jakiś informatyk kreatywny musiał coś spieprzyć. Ech.



7 komentarzy:

  1. widzę, że powstało na Kanonii współczesne szczere i minimalistyczne uzupełnienie zabudowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś współcześnie poprzysłaniali nam perspektywę...

    Co do blogspota - to co chwilę jest coś inaczej, raz widżety działają, potem nie, a potem znowu - pewnie podobnie jest z tą kolejnością zdjęć. Mam wrażenie, że gógiel chce nas zniechęcić do używania blogspota w miękki sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kanonie widnieją na zachowanej tabliczce, ale dotyczą bardziej miejsca, jak o miejsca, gdzie były kanonie - mieszkania kanoników, a obok dziekanie - mieszkanie dziekanów, zaś dzisiejsza nazwa placyku/ulicy brzmi Kanonia, a najlepiej mówić Zaułek Poetów :D
    To zniszczenie budynków to warto by dodać, że po prostu spaliły się stojące tu drewniane chaty, na miejscu których wzniesione te, typowe dla Polski północnej, kamienice szczytowe, przez które jest to jedno z ulubionych miejsc w Warszawie.
    Cmentarz i owszem, zlikwidowano, ale jeszcze pod koniec XIX wieku wykopywano to ludzkie kości, więc raczej pasowałoby, że cmentarz został zamknięty pod koniec wieku XVIII-tego ;)
    A tak w ogóle, to ktoś miał okazję obejrzeć resztki tej baszty zachowanej we wnętrzu jednej z kamienic?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiem tylko o istnieniu tych resztek murów/baszty: http://goo.gl/maps/KJgeI (na dole za filarami).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadza się. W osiemnastce wkomponowano zachowane mury starej baszty - co ciekawe nie był to Szoraw (Żuraw) tylko jakaś inna, nieznana baszta - aby w przyszłości wrócić do niej i ją dokładniej zbadać.

    OdpowiedzUsuń