22 sty 2014

W okolicach Mariensztatu by night


Nawet nie w okolicach a na samym Mariensztacie znajduje się wdzięcznie spływająca (jak i niegdyś gnój po niej) ulica Bednarska. Widok z narożnika Furmańskiej i Dobrej był wdzięcznym tematem dla fotografów, zatem znalazł się w albumie "Warszawa" z 1957 roku. Poniżej to samo miejsce w 2014.



Podobne ujęcie, także zimowe, zagościło w albumie "Warszawa - Krajobraz i Architektura" E. Kupieckiego (wersja z 1963 r. - patrz: źródła). Poniżej stan pół wieku później.


Źródło i okres to samo co w parze powyżej, tym razem widzimy kościół św. Anny. Cieszmy się jego widokiem, dopóki stoi.


4 komentarze:

  1. Ładysłąw nówka sztuka, świeżo po remoncie. Miedziane dachówkie wymienili na nowe, sam rozmawiałem z miłą panią, co krzyżyk ze szczytu kaplicy pędzelkiem odmalowywała ... Jakby miał runąć, to by się tak nie starali ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czy tę latarnię na Bednarskiej fotograf celowo zdefektował dla lepszego zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych niepalnych jest więcej, więc chyba już tak po prostu było (mimo, że to nówki sztuki). Fajnie tak wyglądało na pusto, ale specjalnie bezpiecznie w latach 50. to tam chyba nie było, jak zresztą i w całym mieście po zmroku.

      Usuń
  3. Nie kracz tak z tą Anną;)

    OdpowiedzUsuń