12 sty 2014

Uniwersytet Warszawski 1957-2014

Dziś trzy charakterystyczne ujęcia z terenu UW, wykonane w 1957 roku, czyli lat temu 57. No tak wyszło.


Brama UW bez rzeźb we wnękach i latarenek powyżej.


Stary gmach BUW bez zegara, za to z dzikim winem.


I na koniec Pałac Kazimierzowski bez liści.

Mimo iż jestem absolwentem tej uczelni, zupełnie nie czuję związku z jego głównym kampusem. Mój wydział mieścił się kilka przystanków dalej a w kampusie bywałem jedynie przy okazji ważniejszych egzaminów. Nawet do BUW nie byłem zapisany, bo moja biblioteka wydziałowa była absolutnie wystarczająca (i tematycznie bogatsza). Ale po terenie głównego kampusu lubię się przejść, bo ładnie tam. Szczególnie, gdy tłumów nie ma.

Fotografie pochodzą z albumu "Warszawa", wydanego w 1957 roku przez tygodnik "Stolica" (patrz: źródła).

7 komentarzy:

  1. Nie lubię słowa kampus, zwłaszcza w odniesieniu do UW. Brzmi to dla mnie pretensjonalnie i prowincjonalnie. A dlaczego by nie : "Oxford Wschodu w Paryżu Północy"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest. ale też jak inaczej nazwać ten ogrodzony, główny teren? terenem?

      Usuń
    2. Teren UW. Gdy słyszę o terenie UW, to jest dla mnie oczywiste, że chodzi o Krakowskie, a nie np. Smyczki czy Żwirki. Ale ja stary jestem.

      Usuń
  2. Co do ostatniego zdjęcia - to bardziej mi pasowała wersja z bluszczem (trójklapkowym oczywiście ;-) ), niż łysy budynek teraz. Było bardziej przytulnie, choć i tak w skali Warszawy kampus centralny UW jest jednym z przytulniejszych miejsc. Oczywiście zakaz wjazdu pojazdów nie ma tu pewnie nic do rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja, jeszly Pan pozwoly, i owszę, lubię ten teren, bo i mój wydział tu był (i jest), i do BUWu chadzałem dziesiątki razy. W "Koglu-moglu" docent Wardejn zajeżdża tamże (chyba pod Pałac Kazimierzowski, znaczy rektorat) circa w tych latach, które naocznie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie studiowałem tamój, ale pewne wspomnienia mam.
    np. zdawałem egzamin w "Audimaksie".

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno władza robotnicza dała wszystkim łatwy dostęp do nauki, a tu brama zamknięta ;)
    Na tym pierwszym nie tylko Urania i Atenia się pojawiły, ale chyba jeszcze orzełek się urealnił na taki bardziej akademicki, niz był onegdaj.

    Fajnie to wygląda na filmach z epoki, jak w bramie rzeźby stoją, a nie powinny ;)

    OdpowiedzUsuń