5 sty 2014

Dwadzieścia lat minęło - warszawskie Śródmieście 1993-2013

Dziś rzut okiem dwie dekady wstecz - niby to było niedawno a tak dawno. Człowiek nawet się nie spostrzeże a dwadzieścia lat mija... w 1993 byłem w III i IV klasie liceum. W 1993 roku pojechałem na pierwszy poważny koncert rockowy w życiu, który do dziś pamiętam. W 1993 pojechałem po raz pierwszy do Wiednia, w którym bywałem potem jeszcze wiele razy. No i wiodłem mniej lub bardziej nieskrępowane życie licealisty ze wszystkimi plusami i minusami tegoż. Wczesne lata 90-te XX w. to były, z perspektywy, bardzo ciekawe czasy, ale dobrze że się już skończyły, bo wszystko było wówczas dość siermiężne, szczególnie jak się pojechało do jakiegoś innego kraju i dokonało porównania. Ale wiadomo, trzeba było nadrabiać tyle straconych lat w pogoni za Zachodem. Teraz różnice są już tylko w wysokości wypłat.


Pamiętam, że w okolicach 1992 lub 1993 roku poszedłem z moją klasą licealną do budynku, widocznego na powyższych fotkach (jak widać, pomnika Peowiaka jeszcze wówczas nie zrekonstruowano) i była to jedna z wizyt, podczas których przekonałem się, że jeśli nawet w Zachęcie kogoś nie zastrzelą, to Wielka Sztuka go wykończy.


Na starym zdjęciu Trasy W-Z widać tramwaj linii 32. Dziś już nie jeździ, ale numeracja jednej z linii tamtędy kursujących jest zbliżona (23).



Obecnie nie można cofnąć się tak, jak autor oryginalnego zdjęcia, ponieważ w międzyczasie odsłonięto fundamenty Pałacu Saskiego, następnie zasypano i zrobiono nowe kwietniki, odwzorowujące kontur stojącego tu niegdyś budynku.

Archiwalia pochodzą z albumu "Warszawa" z 1993 r. (vide: źródło).

5 komentarzy:

  1. "Teraz różnice są już tylko w wysokości wypłat." ORLY?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Okęcie. Znaczy Szopę. Chłopina. Coś w ten deseń.

      Usuń
    2. Chłopina wyjechał z Polski do Francji wyłącznie dla wyższych wypłat.

      Usuń