16 lis 2013

Starówka tysiąc dziewięćset siedemdziesiąt myślnik dwa tysiące trzynaście

Dziś trzy ujęcia staromiejskie z albumu E. Kupieckiego "Warszawa" (edycja z 1970 r.) oraz ich współczesne odpowiedniki z 2013.


To je.. to je.. je... Jezuicka.


Odbudowany narożnik Nowomiejskiej i Wąskiego Dunaju w 1970 oraz jego ruiny w 2013.


I jeszcze z drugiej strony...

8 komentarzy:

  1. Tej bramy na Jezuickiej przed wojną w ogóle nie było, jest dziełem rekonstruktorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze znikną kiedyś ze Starówki te PRL-owskie naleciałości i wszystko wróci do normy.

      Usuń
    2. Dokładnie, niech jeszcze PRL-owskie naleciałości znikną z MDMu i Muranowa i wreszcie będzie normalnie.

      Usuń
    3. Niczego nie oceniam, nie piszę: ta brama to chłam, bo jej przed wojną nie było, nie piszę: o, jaka super brama, świetny pomysł Zachwatowicza. Sama wiedza, że to twórczy wkład rekonstruktorów, jest jednak wg mnie warta zdobycia i nie musi się wiązać z żadnym wartościowaniem.

      Usuń
    4. a może ja nie chciałem tej wiedzy, i teraz ją mam wbrew woli. po co tak gwałcić wiedzą?

      Usuń
    5. "Psze panią, a po co mi te całki i różniczki, jak idę kupować kartofle?"

      Wypij eliksir zapomnienia. Dostępny w "Kajku i Kokoszu".

      Usuń
    6. eliksir zapomnienia to mam za rogiem, w sklepie "Alkohole świata".

      Usuń
  2. Ruiny też mają swoich zwolenników, a na Starym Mieście, to ja ruin nigdzie nie widziałem. To tylko czas robi swoje.

    OdpowiedzUsuń