22 lis 2013

Kamienica Wedla przy Puławskiej 1987-2013

Kamienica Wedla przy Puławskiej projektu Juliusza Żórawskiego jest jednym ze sztandarowych wytworów warszawskiego modernizmu. Ponieważ większość ludzi lubi wysmakowany modernizm, przedkładając go nad tandetną secesję*, to powinni się cieszyć, bo modernizmu w stolicy w bród, a secesji prawie nul.

Zbyszko Siemaszko uwiecznił stan kamienicy wedlowskiej w 1987 roku a ja w 2013.


Tu widok z przystanku tramwajowego - i autobus.


Płaskorzeźba po lewej...


...i po prawej stronie. Państwo sobie już poszli.

Archiwalne zdjęcia pochodzą z albumu Zbyszka Siemaszko "Spojrzenia na Warszawę" z 1987 roku. Współczesne fotografie przedstawiają stan z 2013 r.

Żarty są gwiazdkowane.

17 komentarzy:

  1. Ciekawe, czy istnieje coś takiego jak wysmakowana secesja i tandetny modernizm, czy też są to zestawienia antytetyczne? (Nie dotyczy domu Wedla).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że istnieje - przecież to są określenia subiektywne. Kto nie lubi secesji, nazwie ją tandetną, a kto modernizmu, nazwie go zestawem pretensjonalnych pudełek po butach. Istnieją też wspaniałe płyty Gangu Marcela i beznadziejne nudziarstwo Musorgskiego.

      Usuń
    2. Poznaj mnie z tą większością. Nazwiska, telefony, adresy... ;-)

      Owszem, przedkładam wysmakowany modernizm nad tandetną secesję. Jednocześnie przedkładam wysmakowaną secesję nad tandetny modernizm. Czy to dziwne?

      "Kto nie lubi secesji, nazwie ją tandetną, a kto modernizmu, nazwie go zestawem pretensjonalnych pudełek po butach." - Wiem, że masz często do czynienia z takimi ludźmi, ale naprawdę, nie każdy taki jest. Ja np. zasadniczo nie lubię neogotyku i klasycyzmu. Umiem docenić lepszy (bardziej wykwintny? wysublimowany? harmonijny?) projekt neogotycki lub klasycystyczny, ale po prostu mnie to nie rusza - "ot, budynek jak budynek" ;-)
      ---
      Właściwie, to są kamienice Wedla. Dwie oddzielne.

      Usuń
    3. Się dopiszę, żeby nie powtarzać wszystkiego - wszystko ma swoje hity i kity. Secesjon, modernizmus, newgothic or klasykcyzm.

      Usuń
    4. Nie jestem pewien, czy wszyscy zrozumieli, że kpię. Wśród blogerów proporcje są nieco inne, ale ogólnie biorąc, wciąż nadają dziś ton ludzie, dla których modernizm jest z zasady wysmakowany - przykładem J. Trybuś. Jeśli dochodzi do takich akcji, jak np. obrona chamskiej modernistycznej dobudówki na fasadzie Hali Mirowskiej - w dodatku obrona skuteczna! - to moim zdaniem to właśnie ten objaw: każdy "modernizm" jest wartościowy.

      Usuń
    5. Bo teraz jest w ogóle jakaś mania z tym modernizmem, postmodernizmem. Prawie nikt nie wie, co to tak na prawdę jest, ale dobrze brzmi, więc trzeba się zachwycać. Moda, zwykła moda.

      Usuń
  2. a te płaskorzeźby to szczytowo wyrafinowany socrealizm.

    z tym przekładaniem mam tak samo. ale należy uważać, Piotrze, bo jak będziesz za często przedkładał ten modernizm nad secesję, to Ci się rozsypie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie przedkładam. (Jakoś nie mam w pobliżu żadnej secesji, żeby móc coś nad nią przedłożyć).

      Usuń
    2. mówiłem, pisząc, do tego innego Piotra.

      Usuń
    3. Er: Modernizm się rozsypie, czy secesja?

      Piotr H.: A czy trzeba mieć w pobliżu, aby przedkładać?

      Usuń
    4. no modernizm, bo secesji wówczas nie przedkładasz, więc jej nie zagrażasz.

      Usuń
    5. Trudno lubić kalafiory, jak się ich nigdy nie jada.

      Usuń
  3. Lubię ten budynek. Teraz to już się tak chyba beztrosko przez ruchliwe ulice z dziećmi nie przechodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani chyba idzie po pasach a i światła są na skrzyżowaniu, więc o ile autobus stoi na czerwonym, pani ma zielonego ludzika ;)

      Usuń
    2. ejże, ludzik jest biało-niebieski.

      Usuń
  4. Dziecko z ostatniego zdjęcia jest teraz tak samo stare, jak my ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Płaskorzeźba wygląda smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń