2 paź 2013

Krakowskie Przedmieście przed II wojną światową i w 2013

Krakowskie Przedmieście wszyscy znamy i kochamy, chodzimy tam na spacery, na lody, na wystawy, tańce wśród zniczy i kurtyny wodne. Jak zapewne większość osób zainteresowanych Warszawą wie, Krakowskie wygląda dziś nieco inaczej niż przed wojną. Wprawdzie na pierwszy rzut oka można by stwierdzić: "o, stare, wygląda jak stare, więc jest stare", ale to nie taka prosta sprawa jak z wędliną z Carrefoura, zatem popatrzmy na fotografie H. Poddębskiego.



O ile pierwszy budynek z lewej strony wygląda z grubsza tak samo, to proszę przyjrzeć się kolejnym: wszystko, co było wyższe, po wojnie obniżono. Raz że wstrętne i burżujskie, dwa - dla jednolitej linii zabudowy. Efektem są bezstylowe, historyzujące, nieciekawe, neutralne kamieniczki. Ani dobre, ani złe.


Tu podobne ujęcie, uwzględniające bramę Uniwersytetu Warszawskiego. Niewiele widać różnic, bo wysokie, nieforemne kamienice skryły się za drzewami. Na starym zdjęciu widać także sunący Krakowskim Przedmieściem tramwaj.



Tu większych zmian nie ma, może poza detalami pałacu Staszica (kopuła choćby).



Tu natomiast, gdy przyjrzymy się kościołowi św. Krzyża po prawej stronie fotografii, zauważyć można iż stanowi on tło dla kamienicy, która po wojnie - choć wypalona - mogła być odbudowana, ale nie została. Kamienica dochodowa znanego warszawskiego fotografa Karola Beyera stała się wzorem dla powstałego później Hotelu Bristol. Paradoksalnie, Bristol ocalał. 

Fotografie archiwalne pochodzą z publikacji "Kalendarz Warszawski'89". 

3 komentarze:

  1. Zdaje się, że trochę fajniejszy był dach na tych dwóch oficynach, co teraz są grafiką i malarstwem na ASP, mniej płaski. Chyba że to różnica perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinni je zburzyć i odbudować z tamtym dachem ;)

      Usuń
    2. no nie! taki dobry dowcip.

      Usuń