5 paź 2013

Krakowskie Przedmieście i okolice w okresie okupacji

Dziś kilka przykrych - jak można wywnioskować z tytułu - obrazków. Niestety, taką naturę ma ten blog, że większość przedstawionych tu par zdjęć wywołuje smutek, ale przynajmniej na tych zestawieniach wojennych ta druga para, współczesna, prezentuje się lepiej. Tyle pocieszenia.

Widok w kierunku Miodowej. Kamienica, widoczna na rogu z Kozią po lewej stronie, została po wojnie obniżona - po pierwsze, by nawiązać do jej pierwotnej wysokości, bo nie była taka wysoka od początku swego istnienia, a po drugie, by budynki w okolicach Traktu Królewskiego były mniej więcej równe.



A to Teatr Polski, podczas wojny zamieniony na niemiecką instytucję. Mury ocalały z wojennej zawieruchy - dach już nie, przez co zniszczone zostało wnętrze i wyposażenie budynku.


A tu gestapowcy prowadzą grupę Żydów Krakowskim Przedmieściem - mniej więcej w okolicy Trębackiej.

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Lata okupacji" (vide: źródła). Zdjęcia współczesne - rok 2013.

7 komentarzy:

  1. Druga para prezentuje się lepiej, ponieważ nie widać na niej pałacu Karasia, który dla M.Kopernika stanowił mz lepsze tło, niż ta współczesna ściana z reklamą SamNiePamiętamCzego w oknach :)

    Nie wiem, jak by wyglądał ten "dom dochodowy", jaki miał tu stanąć na początku XX wieku - pewnie fajnie, bo wtedy potrafili ładnie budować :D - za to nie jestem też pewny, czy podoba mi się to, co widziałem w planach inwestora, który planuje zbudować imitację projektu Fontany.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kamienica, widoczna na rogu z Kozią po lewej stronie, została po wojnie obniżona - po pierwsze, by nawiązać do jej pierwotnej wysokości, bo nie była taka wysoka od początku swego istnienia" - można by również przebudować Wawel, sprowadzając go do romańskiej rotundy, a zamiast Starego Miasta walnąć w ogóle jakiś Biskupin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by, ale czy nie to właśnie zrobiono ze Starówką podczas odbudowy, usuwając naleciałości XIX i XX-wieczne?

      Usuń
  3. No właśnie też mam wątpliwości, czy nadbudówki, dobudówki i zabudówki Starówki ... Rany, jakie rymy :D ... XIX i XX wieku miały na celu podniesienie estetyki XVIII/XIX wiecznych budowli, czy, po prostu, wynikały z braku miejsca dla mieszkańców, więc powrót do ich oryginalnych form wydawałby się słuszniejszym rozwiązaniem, niż pozostawienie tego wcześniejszego chaosu. My patrzymy jednak zawsze na wycinek, detal, który nam się podoba, lub nie, a Zachwatowicz patrzył na całość i miał odmienne zdanie od naszego, bo popierał powrót do źródeł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówcie za siebie. Mnie się powojenna odbudowa Traktu Królewskiego czy Starego Miasta bardzo podoba.

    A z tym wywoływaniem smutku, to przecież wszystko jest kwestią komentarza. Na starym zdjęciu zieleń, na nowym brak: "Kiedyś aleja była aleją, a teraz to syf". Na starym zdjęciu brak zieleni, na nowym zieleń: "Kiedyś to były ładne widoki, a teraz obrzydliwym chaszczem zarosło". Też tak potrafię, a nawet odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja przecież mówię za siebie (niby za nikogo miałbym mówić)... nikt nie odbiera nikomu prawa do własnego zdania, spokojnie, bez nerw :)

      Usuń
    2. Ostatnią parę zdjęć można rozpatrywać nawet na więcej sposobów:

      Antysemita:
      Na starym zdjęciu byli Żydzi, a na nowym ich nie ma -> Plus dla "dziś"
      lub
      na starym przynajmniej było wiadomo, kto jest Żydem, a dziś nie wiadomo -> plus dla "wczoraj"

      Filosemita:
      Na starym Żydzi prowadzeni przez Niemców do przymusowej roboty -> plus dla "dziś"
      lub
      Na starym widać było multikulturowość Warszawy (w wersji sprzed IX 1939, a więc nieudawaną, jak dzisiejszy festiwal Singera), a dziś wszyscy są tak samo ubrani i piją tę samą coca-colę -> plus dla "wczoraj".

      Przeciętny zjadacz chleba: Na "dzisiejszym" zdjęciu jest pogodne niebo, są liście, ludzie są kolorowo i letnio obrani (pewnie jest ciepło) a za rogiem można kupić watę cukrową -> plus dla "dziś".

      Usuń