17 sie 2013

Barykady Nowego Światu 1944-2013


Widok z barykady w kierunku Alej Jerozolimskich.


Przed hotelem Savoy.


Perspektywa Wareckiej (w tle starego zdjęcia nieistniejąca już pierzeja pl. Powstańców Warszawy).

Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Reportaże z Powstania Warszawskiego" Sylwestra Brauna "Krisa" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. Zawsze czułem, że coś mi nie pasuje z parterem pierwszej kamienicy z pierwszego zdjęcia - przed wojną miała większe witryny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I komu przeszkadzała ta weranda w hotelu Savoy? Odp.: architektom odbudowy Warszawy.

      Usuń
    2. To nie miała być odpowiedź, tylko komentarz, ale mi się klikło.

      Usuń
    3. Obecne witryny chyba bardziej mi się podobają.

      Usuń
  2. Weranda istniała ze względu na szczupłość miejsca na Nowym Świecie.
    W projektach przebudowy było nie tylko zlikwidowanie takich wykuszy, ale nawet budowa podcieni dla pieszych żeby poszerzyć ulicę i wyrównanie poziomu budynków przez likwidację nadbudowanych pięter.
    Wojna sprawiła, że zamiast przebudowy zrobiła się odbudowa, więc i ta weranda straciła sens i nie odbudowano górnych pięter.

    A mi brakuje właśnie tych charakterystycznych dla warszawskich ulic witryn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te wykusze, rozkuwane witryny itd. były urozmaiceniami, które się nawarstwiły jako części żywego miasta, wymuszone przez życie. Zamiast tego mamy regularność i martwotę. Akurat na Nowy Świat nie narzekam, bo on na tle całego Środmieścia dobrze się trzyma dzięki nowej funkcji gastronomicznej, ale np. Miodowa jest obezwładniająca w swej martwocie - jedynym punktem na niej, przy którym widać jakieś życie, jest stołówka dla bezdomnych u kapucynów.

      Usuń