2 cze 2013

Warszawskie pożegnania - Śródmieście Południowe 1982-2013

Jeszcze jedna porcja rysunków Mariana Stępnia z "Warszawskich pożegnań" Jerzego Kasprzyckiego. Wszystkie rysunki datowane są na 1982 rok a zdjęcia powstały 31 lat później.



Marszałkowska 2, narożnik placu Unii Lubelskiej i alei Szucha.


Kamienica przy Wiejskiej 19...

...i stojący nieopodal gmach YMCA, w którym pobierałem pierwsze lekcje pływania i zdobyłem odznakę "Już pływam" w jakiejś II-III klasie podstawówki. Swoją drogą, gdyby dziś trener, który nas uczył, użył jednej ze swoich metod (walenie kijem bambusowym po różnych częściach ciała), wylądowałby w zakładzie karnym. Ale wtedy nawet rodzice, którzy chodzili z nami jako opieka, nie protestowali...


10 komentarzy:

  1. łaaaajemsiej its fan tu stej in de łaaajemsie-ej...
    tak... czasy się zmieniły. ale za to umiemy pływać, a nie okazujemy świadectwa dysnatacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz z kolei rodzice może za bardzo bronią swoich pociech, co skutkuje tym, że uczniowie wkładają nauczycielom kosze na głowy lub po prostu walą prosto z mostu słowa niezbyt cenzuralne.

    Podobają mi się te rysunki, sympatyczna kreska, taka komiksowa, przypominają mi się wczesne Żbiki, które właśnie były rysowane w podobnym stylu, niezbyt czytelnie, ale bez wątpienia profesjonalnie, tyle że na komiks dla dziecka niekoniecznie się to nadawało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, czy zdobywałbyś odznaki, gdyby trener stał na końcu basenu, kusząc marchewką.

    Na pierwszym kamienica z Alei Szucha nie wystawała?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie ten fatalizm w tytule "Warszawskie pożegnania" i przekonanie, że już tych kamienic się nie da uratować, gdy tymczasem w wielu przypadkach one wyremontowane stoją do dziś i zdobią ulice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo faktycznie wtedy, kiedy powstawały te rysunki, to zabytki były na ostatnim miejscu na liście priorytetów ówczesnych włodarzy. Co zresztą doskonale widać na drugim obrazku - aż miło popatrzeć na stan dzisiejszy.

      Usuń
    2. Teraz awansowały na przedostatnie :(

      Usuń
  5. W międzyczasie ustrój się zmienił i plan zagospodarowania przestrzennego, który w tym miejscu planował blokowiska poszedł w rozsypkę ;)

    Czytaj: deweloperzy znaleźli sobie (na razie) inne tereny do popisu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjątkowej urody są rysunki pana Stępnia.
    Co TY wciąż o tych pożegnaniach? Czytam Twój Blog bez zrozumienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Warszawskie pożegnania" to tytuł książki, z której te rysunki pochodzą. Jak widać, w powyższych przypadkach pożegnania nie nastąpiły.

      Usuń
  7. A piórnikiem po łapkach też było? Klęczenie w kącie? W klasie było cicho, jak makiem zasiał. A dzisiaj? Jak w ulu bez królowej.

    OdpowiedzUsuń