24 maj 2013

Warszawa zmienną jest - dziewiętnastowieczne ryciny vs 2013


Plac Zamkowy i widoczny po prawej stronie kościół sakramentek/św. Klary, który - w związku z budową Nowego Zjazdu - zrobił zjazd. Obrazek J.Ceglińskiego pochodzi z 1862 a moje zdjęcie z 2013 r.

Ulica Niecała w ujęciu E.Gorazdowskiego (1869) i moim.


Ulica Leszno (wówczas - A.Kozarski, 1866) i aleja "Solidarności" (dziś) z kościołem, który po przesunięciu pół wieku temu stoi nadal, choć otoczenie zmieniło się znacznie.


Katedra św. Jana w odsłonie z 1865 (rys. A. Kozarski) oraz "powojenny gotyk mazowiecki" współcześnie.

Grafiki pochodzą z książki "Warszawa. Wybór publikacji" (vide: źródła). Współczesne fotografie pokazują stan z 2013 r.

11 komentarzy:

  1. Na twoich zdjęciach jest więcej zieleni :)

    Tak się zastanawiam, czy fotografując dzisiejsze Leszno, nie powinieneś pójść bardziej w lewo?
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, miałem przydzwonić głową w kamienicę Jacobsona?

      Usuń
  2. Ech... zakładając, że nie rozebrano kościoła św. Klary, a poza tym historia potoczyła się, jak się potoczyła - z Pl. Zamkowego nie byłoby dziś widać ani słychać W-Z.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niecałej jest tylko fragment. U-CHA-CHA-CHA

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowita różnica w ostatniej parze.

    OdpowiedzUsuń
  5. To pewnie spisek ówczesnych foto...malowniczych, żeby Klarę rozebrać (hiehie), bo widoki przysłania swoją tłustą kopułą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie zostały po niej nawet fundamenty. Właściwie, to nawet nie została w tym miejscu ziemia - jest wielki wykop trasy WZ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po drodze jeszcze był Nowy Zjazd :)

      Tak to jest, jak siostry stają na drodze postępu ;)

      Usuń
  7. Zmiany w przestrzeni miejskiej są znakiem postępu. To, że wiele osób ma inne zdania niczego i tak nie zmienia. To co mało wartościowe znika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "To co mało wartościowe znika." - Pałac Kronenberga, Pałac Bruhla, Pałac Saski, zachodnia pierzeja Marszałkowskiej - sam badziew, panie.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy ten blog, Panie... Ja Gdańszczanka(przydałby się analogiczny o moim mieście), ale naprawdę to tak mnie zaciekawiło, że oderwać się nie mogię :) To bardzo fajnie, że Pan tak lubi swoje miasto...

    OdpowiedzUsuń