14 maj 2013

Śródmiejski misz-masz


Teatr Letni w Ogrodzie Saskim na dziewiętnastowiecznej rycinie. Teatr był wykonany z drewna, co przesądziło o jego losie we wrześniu 1939. Nie został zrekonstruowany a miejsce po nim wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu (2013).


By uwiecznić fontannę w Ogrodzie Saskim, XIX-wieczny rysownik stanął zapewne w oknie Pałacu Saskiego. Pałac do naszych czasów (2013) nie dotrwał, układ alejek i rozmieszczenie rzeźb uległy zmianom, a fontanna stoi.


A to już Arsenał w okolicach 1975 i w 2013 roku.

Archiwalne obrazki pochodzą z "Dziejów Śródmieścia" (vide: źródła).

10 komentarzy:

  1. Murowany i otoczony żeliwnymi arkadami Gościnny Dwór też spłonął we wrześniu, wiec tezy, że teatr się spalił, bo był drewniany nie da się mz obronić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten saski drewniak to bardziej by do jakiegoś Konstancina pasował, czy innego Anina. Ale fajny był!

    OdpowiedzUsuń
  3. cóż, Gościnny Dwór składał się głównie z dachu i żeliwnych słupów, więc miał prawo pójść z dymem pożarów.

    lubiłem Arsenał, gdy rosły przed nim 2x3 topole.
    czyli po starym, a przed nowym zdjęciem. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, między zdjęciami drzewa zdążyły wyrosnąć i zostać ścięte. Ale ja nie lubię topól, więc wolę stan dzisiejszy.

      Usuń
    2. mnie zachwycają, więc wolę stan "wczorajszy".

      Usuń
    3. Ja topól też nie lubię, wolę dęby, platany i kasztanowce. A w stanie wczorajszym bywam rzadko.

      Usuń
    4. dęby, platany i kasztanowce też mnie zachwycają.
      ale topolę lubię, bo zawsze serce lgnie do krzywdzonych i prześladowanych, zwłaszcza niesłusznie.

      Usuń
  4. Oglądałam kilka dni temu zdjęcia Teatru Letniego, udana rzecz to była.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby przetrwał Teatr letni to dopiero byłaby atrakcja ... szczególnie dla ochrony ppoż.

    OdpowiedzUsuń