9 maj 2013

Niezmienne Łazienki 1957-2013

Jak już kiedyś wspomniałem, Łazienki nie będą gościły tu często z racji niewielkich zmian, jakie w nich zaszły, czego dowodem poniższe zdjęcia. Ale że Łazienki lubię (prócz niedziel), nie sposób do nich raz na jakiś czas nie pójść. A zatem...





...a zatem nie wiem, skąd cyknięto Biały Domek, więc daję współczesne ujęcia z dwóch prawdopodobnych stron.


Belwederu nie mogłem cyknąć pod tym samym kątem, bo nie można ot tak sobie wejść na jego teren.


Pałac na Wodzie jak stał, tak stoi - obecnie podczas operacji plastycznej.

Archiwalia pochodzą z albumu "Warszawa" (1957).

8 komentarzy:

  1. Prawdopodobnie Biały Domek wypadałoby jeszcze cyknąć od wschodu i zachodu z tych samych powodów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę drzewostan tamże, nie miałoby to najmniejszego sensu.

      Usuń
  2. Łazienki sa cudowne.
    Może sie wybierzesz ? Ja będę.
    http://fotkihanuli1950.blox.pl/2013/05/OKNO-NA-WARSZAWE.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Łazienki w niedzielę tracą cały urok swój. Najlepiej byłoby chodzić tam do południa w zwykły roboczy dzień, wtedy pojedyncze osoby sobie spacerują, ale nie zawsze tak się da:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba - tylko jakoś na chlebuś niestety trzeba zarobić za dnia roboczego.
      Dobrze, że Belwedera można strzelić zza krat zanim strzelą BORowiki :)

      Usuń
    2. O ósmej rano Łazienki w weekend są cudowne.
      Ledwo kilku biegaczy i światło ładne.

      Ja lubię Łazienki w niedzielę :D

      Usuń
  4. Na ostatnim zdjęciu wielki brat czuwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już wszyscy wychwalili Łazienki to ja bym jeszcze skoczył do parku Ujazdowskiego.

    OdpowiedzUsuń