13 mar 2013

Grzybowska 1984-2013 2/2

Dziś - zgodnie z zapowiedzią - druga część spaceru po Grzybowskiej (tym razem część wolska) wraz ze "Stolicą" (nr 4/1984, autor oryginałów: Henryk Jurko).


Tu była brama do getta, o czym informuje stosowna tablica na murze. Widoczna na starszym zdjęciu kamienica stała do niedawna, ale tak zapalczywie ją remontowano, że się zawaliła. Cóż, bywa.



Widok od Towarowej. Reklama "Unitry" ledwo, ledwo widoczna...



A to narożnik Grzybowskiej i Przyokopowej przed ociapaniem i po.

8 komentarzy:

  1. Przyjemnie popatrzeć na te reklamy malowane na ścianach budynków, w epoce przedbilbordowej j i szmateksowej było tego mnóstwo, teraz już chyba nic się nie ostało, dlatego takie zdjęcia cieszą moje oczy. Aż dziw bierze, że jeszcze widać jeszcze jakieś zarysy na tej ścianie.

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm. coś dla miejskiego archeologa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tej Unitry ale pamiętajmy, że przecież to za wstrętnego PRL-u je robili a teraz mamy ładne billboardy, śliczne kasetony i urocze bannery na płotach.

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczę, rzeczywiście widać jeszcze Unitrę trochę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Reklame malowane trudno usunąć lub zasłonić, a przeca nie może sobie tak wisieć, jak mamony reklamodawca nie wpłaci.

    Dziś trwałe to są tylko murale, tylko z nimi ten kłopot, że trzeba cały budynek razem z nimi zwalić. Ten na Waliców zdaje się poszedł w ten sposób, ten przy Prostej też ...

    Trzeba uważać na te murale, gdzie się je maluje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda, tyle że pamiętajmy, że za PRL reklamowano zwykle to, co i tak wszyscy chcieli mieć, ale w gospodarce niedoboru to mogli se na mural popatrzeć ;)

      Usuń
  6. Mnie się nawet niektóre murale podobają.

    OdpowiedzUsuń
  7. ZŻB mieszkało się, ale nie powiem, że przepadam za tym blokowiskiem.

    OdpowiedzUsuń