12 mar 2013

Grzybowska 1984-2013 1/2

Grzybowska wychodzi z Królewskiej na wysokości placu Grzybowskiego i podąża sobie na zachód. Nie jest to ulica, którą chodzi się w celach spacerowo-turystycznych (co najwyżej, by obejrzeć kilka wolskich ceglanych niedobitków). Porównując zdjęcia Grzybowskiej sprzed niemal trzydziestu lat można zauważyć, że nawet tak niepozorna ulica przeszła przez sporo zmian. Dziś część pierwsza.



Widok od Królewskiej. Po prawej nieistniejąca siedziba ZSL (potem PSL).


A to spojrzenie z Jana Pawła II. Tym razem budynek ZSL/PSL po lewej w głębi kadru.


A w tej kamienicy kręcono sceny do "Poszukiwany poszukiwana" (o czym już było na tym blogu).

Fotografie z 1984 autorstwa Henryka Jurko można znaleźć w "Stolicy" (nr 4/1984). CDN.

8 komentarzy:

  1. Grzybowska się zmieniła, to prawda, jak mało która ulica w Śródmieściu. i to na plus - od wygonu pośród blokowiska do kanionu prawdziwie ulicznego, co by nie mówić.
    mówię oczywiście o stanie powojennym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis, świetne porównania. Ale zarosło..

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo się Grzybowska zmieniła, im bliżej Marszałkowskiej tym bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tych zmian to mam stosunek mieszany - owszem, zwłaszcza w części wolskiej było fatalnie, ale - tym razem w części śródmiejskiej (od JP do Marszałkowskiej) jest teraz nawciskane chałup do przesady. Zero oddechu.

    BTW - cudny Fiat 131 i Merc S klasse na pierwszym historycznym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza i trzecia para - czy mnie oko myli, czy nawet chodniki są dziś mniej zastawione? I ta wspaniała butla, i dekoracja wokół balkonu na drugim piętrze - nowa belle epoque.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za każdym razem jak widzę tę dekorację na II piętrze to się zastanawiam co autor miał na myśli :)

      Usuń
  6. Fajna jest ta butla namalowana wokół szyby sklepowej, nie spostrzegłem jej wcześniej :) Natomiast niefajne jest to, jak zakleili tę ulicę na drugim zdjęciu pierwszej pary, aż trudno uwierzyć, że to to samo miejsce, co na pierwszym zdjęciu. Plusem jest to, że pierzeja się pojawiła, ale ja jednak wolę trochę oddechu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wszystkie zmiany na Grzybowskiej przebiegły tak, jakbym sobie tego życzyła, ale wyszły na plus i tego się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń