11 lut 2013

Spacerkiem po Śródmieściu Północnym





Leopold Staff rozmawia z Alfonsem Karnym na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Zdjęcie pochodzi z lat pięćdziesiątych (Staff zmarł w 1957 r.). Poniżej to samo miejsce w 2013.






Zachęta i kościół ewangelicko-augsburski przy pl. Małachowskiego w okolicach 1970 i w 2013 roku.






A to uroczy zakątek staromiejski na tyłach Krzywego Koła. Dziś nieco zarośnięty. Okres jak w parze powyższej.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa 1945-1970" (vide: źródła).

10 komentarzy:

  1. Zachęta od frontu zasłonięta jest przez drzewa. Niniejszym apeluję o ich wycinkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. apeluję o nie wycinanie. Zachęcie nie zaszkodzi, jeśli wejście będzie nawet bardziej zamaskowane.

    zakątek z ostatniej pary bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha - i ciekawe zdjęcie nr 1. ówcześni "celebryci" zdjęci ot, tak na ulicy to chyba rzadkość.

      Usuń
  3. bardzo lubię miejsce z ostatniej pary:)
    pierwsze zdjęcie świetne, wygląda jakby panowie wcale nie pozowali

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszym widać współczesny szyk - sandały do garniaka. Skarpet nie dostrzegam, więc stajl nie do końca potwierdzony, ale trynd jak najbardziej współczesny.

    Ostatnia para, a zwłaszcza historyczne ujęcie - no 'jak nie w Warszawie' ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. te stare zdjęcia delikatne jak ryciny, bardzo klimatyczne

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jednak wolę, gdy elewacje budynków są odsłonięte, a nie zarośnięte. Nie mam nic przeciwko zieleni, ale jak ktoś chce mieć wszędzie niekontrolowane chaszcze, niech zamieszka w lesie.

    Co do Zachęty, bardziej niepokojące jest nie to, co na zewnątrz, a to, co w środku. Tam można zasadzić cokolwiek, nawet rzeżuchę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niekontrolowane chaszcze - wiesz, że to demagogiczny argument ;-)

      Usuń
    2. Aleź skąd. Moja racja jest mojsza!

      Usuń