21 lut 2013

Mokotów trudny do ujęcia

Dziś Mokotów, którego nie da się tak normalnie sfotografować.





Na początek przedszkole przy Dąbrowskiego przed 1970 i w 2013 r. (źródło: "Warszawa - rozwój miasta w Polsce ludowej"). Obiekt istnieje, ale nie da się tak po prostu wejść na jego teren i cyknąć.


A teraz jedno z "Pożegnań warszawskich" z rysunkami Mariana Stępnia.





Dom przy Narbutta stoi, jak stał (ale nie da się zrobić mu zdjęcia z miejsca, z którego został narysowany - obecnie znajduje się tam jakiś ę ą parking.





A na koniec wracamy do pierwszej z książek i mamy Supersam... i nie mamy. No przykro mi, tak wyszło.

8 komentarzy:

  1. draństwo z tym supersamem. tak samo, jak z tymi drzewami, co rzekomo zagrażają. on tak samo "zagrażał".
    why? for the money.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko. Za Supersamem pójdą inni ... ;)

    Trzeba przyznać, że przed supersamem wyraźnie widać jak się stopa podnosi.

    Octawia, niby jest i Garbus, ale już jest na Nowa Warszawa, zdaje się, ze Wartburg i ten kanciasty, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć: Triumph? Humber?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie Simca jakaś czasami? :)

      Usuń
    2. E, nie - to Peżo 404 jest.
      A z tyłu, pomiędzy Octavią i M20 stoi chyba Opel Rekord A, 'pierwowzór' Wołgi Gaz 24. Obrazek mały, a auto przysłonięte, więc nie mam pewności.

      Usuń
  3. @Er - Supersamowi zagrażały drzewa???

    @Weldon - mogą zburzyć mój sklep na osiedlu. Jest brzydki. Nie będę płakał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że jednak prędzej pod młotek pójdzie Rotunda i kilka stacji linii średnicowej niż twój sklep :D

      Zdaje się, ze dostały niedawno, zielone światło :/

      Usuń
    2. to z mej wypowiedzi nijak nie wynika. :-)
      supersam miał "zagrażać" ludziom, według eksperckiej ekspertyzy ekspertów.

      Usuń