27 sty 2013

Przed wojną i w trakcie





Fragment przedwojennej wersji Arsenału i wersja powojenna (fot. 2013).

I tyle w kwestii obiektów istniejących, jeśli o dzisiejszy wpis idzie.





Tu mamy więzienie przy Daniłowiczowskiej przed 1939 rokiem. A w zasadzie: mieliśmy.






A to zniszczona siedziba Rady Żydowskiej przy Zamenhofa podczas wojny i to samo miejsce obecnie.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Lata okupacji" (vide: źródła). Współczesne fotografie ukazują stan z 2013 r.

8 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że kula armatnia przetrwała na czubku Arsenału. Takiego Arsenału, to nie powstydziliby się nawet Kanonierzy z dzielnicy Holloway w Londynie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tam było sgraffito! Jeeejjjj....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie było, choć akurat więzienia to nie wiem, czy żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jaką miało attykę!
      przerobiłoby się na biura ;-)

      Usuń
  4. też wielce lubię Arsenał. nawet dzisziejszą... zaraz, jak to było? - plastikową wydmuszkę.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak powszechnie wiadomo, w Warszawie są tylko: plastikowe wydmuszki, komunistyczne molochy oraz nieco prawdziwej dobrej architektury po 1989 roku, która czyni Warszawę godną miana metropolii.

      Usuń
  5. Kiedyś nawet jak więzienie budowano to tak żeby dobrze wyglądało.

    OdpowiedzUsuń