20 sty 2013

GTWB LXIII - "Nowe otwarcie, nowe szanse, nowe możliwości."

Nic nie daje tak wielu nowych szans, jak wojna. To fantastyczna sprawa dla architektów, tylko nie chcą się do tego przyznawać, bo nie wypada. Wtedy są nowe możliwości, nowe szanse a i z otwarciami problemu nie ma. Popatrzmy zatem, jakie możliwości stworzyły działania wojenne na terenie Warszawy. Było staromodnie i nieciekawie, jest nowocześnie i kolorowo - cieszmy się!







Marszałkowska róg Nowogrodzkiej przed 1939 i w 2013.Nudny narożnik zmienił się po wojnie w atrakcyjną bryłę, która daje do dziś różnorodne możliwości, szczególnie w zakresie ekspozycji materiałów. Tu nowy projekt prześcieradła ludowego, które wkrótce zrobi zawrotną furorę w krajach ościennych.



A teraz Marszałkowska róg Złotej.

Było (przed wojną) tak.



Miało być (w latach trzydziestych) tak.



A jest - w 2013 - tak. Wprawdzie nie udało się zapakować jeszcze całego budynku, ale to kwestia czasu.










Marszałkowska róg Świętokrzyskiej.Tu już mamy prawie cały budynek w eleganckim, kolorowym opakowaniu. Wesoło, kolorowo, a nie nudno, poważnie i szaro.






A to już nie Marszałkowska, jeno spojrzenie z niej na wschodnią pierzeję placu Bankowego w latach pięćdziesiątych XX w. i w 2013 roku. Gdyby nie wojna, mielibyśmy tam nadal jakieś nudne domki, ale na szczęście część rzeczy padła, resztę doburzono, i mamy eksplozję nowoczesnego budownictwa, dającego nowe szanse na odczytanie architektury okołoparkingowej w naszym kraju.


Na razie niczego tu nie opakowano, natomiast wieżowiec, stojący na placu Bankowym, zmienił już raz kolor. Zmienił go także blok przy nim, jest więc szansa na nowe warianty kolorystyczne z upływem lat, co by się nam nie nudziło.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Warszawa" (vide: źródła).


20 komentarzy:

  1. O, tego obrazka przedwojennych DT to nie znałem - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to na pewno przedwojenny projekt? Śliczne śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. @I am I - nawet bardziej mi się podoba niż to, co powstało.

    @Sebik - źródło opisało to jako lata trzydzieste. Ten okres był przed II wojną. Więc przedwojenny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać, nie każda wojna wychodzi na dobre(ale akurat spalenie Rzymu ponoć pomogło) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mamy eksplozję nowoczesnego budownictwa, dającego nowe szanse na odczytanie architektury okołoparkingowej w naszym kraju

    - miszczsz

    OdpowiedzUsuń
  6. Pojechałeś po bandzie. Wojna daje nowe możliwości? Wolałbym, aby wszystko pozostało, tak, jak w Krakowie lub Lwowie z okresu sprzed wojny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może nie na taką skalę, jak w latach powojennych, ale do tej pory jeszcze się "odbudowuje"... albo planuje "odbudowę". Jedna wojna, a zajęcia na ile lat!

    OdpowiedzUsuń
  8. @Lavinka - masz zapałki?

    @Er - No co, chciałem żeby mądrze zabrzmiało. Nie musi mieć sensu.

    @Artur - ale to prawda! Gdyby nie wojna, nie mielibyśmy Pałacu Kultury, nie? Poza tym nie pamiętaj, jak było przed wojną we Lwowie.

    @ToMi - mądrze gada, zrobić otwarcie i nalać mu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być "Nie pamiętam"

      Usuń
    2. najgorsze, że to ma sens. ;-)

      Usuń
  9. Ale sytuacji trochę nie wykorzystali... jeden Pałac Kultury wiosny nie czyni, a gdyby pierdyknąć jeszcze 10, albo 20 budowli tego kalibru, to ho ho! A nawet ho ho ho!

    OdpowiedzUsuń
  10. "Wojna to fantastyczna sprawa dla architektów, tylko nie chcą się do tego przyznawać, bo nie wypada." - Oni się wtedy nawet do tego przyznawali - pod hasłem, "budujemy nową socjalistyczną stolicę na gruzach dawnej kapitalistycznej".

    OdpowiedzUsuń
  11. Po fakcie to każdy tak mógł. Mnie chodziło o to, że żaden nie powiedział: "Hm, szkoda że nie wybuchła żadna wojna - gdyby tak zburzono część istniejącej zabudowy, może wreszcie ja bym się z czymś załapał".

    PS Strasznie opalony na tym awatarze jesteś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Wam to się nie marzy, żeby jakaś bomba walnęła w poniektóre rejony Warszawy? bo mnie tak (oczywiście, niech wali po godzinach pracy, tak by ofiar w ludziach nie było).

      Usuń
    2. "PS Strasznie opalony na tym awatarze jesteś."

      Bo się opalałem bez durszlaka na twarzy ;)

      Usuń
    3. W godzinach pracy też by mogło w niektóre miejsca - nie, żeby od razu ofiary śmiertelne, ale takie zwolnienie z roboty do końca swej doczesności to jeden z drugim mógłby dostać ku pożytkowi ogólnemu ;)

      Usuń
    4. Er - mnie się chyba już nie marzy, bo sądzę, że zbudowaliby na to miejsce coś jeszcze gorszego...

      Usuń
  12. Trzecia para zdjęć. Takie plansze z wyciętym kształtem bomby to mi się kołaczą w moich wspomnieniach. Bardzo wczesnych, jednak dość wyraźnych. Nie mogę skojarzyć gdzie, ale na pewno takie coś widziałem na "żywca".
    Czwarta para zdjęć (zdjęcie historyczne) - słupy trakcyjne (Siemiens) to jeszcze można na Placu Narutowicza zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ze Skierniewic są jakieś zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  14. A ze Skierniewic są jakieś zdjęcia

    OdpowiedzUsuń