19 paź 2012

Warszawa lat siedemdziesiątych XX w.


Zdjęcie współczesne jest pod słońce, ale trudno. Jest za karę dla tych, co marudzili. W końcu tym razem nie o zabudowę tkanki miejskiej chodzi a o inwestycję, jaką jest jasna, długa, prosta, szeroka jak morze... w 1973 i 2012.



Ulica Freta w ok. 1977 i 2012 r.



Najsłynniejsza część pomnika "Chwała Saperom" po odsłonięciu w 1975 roku oraz w 2012.



Gmach "Intraco" przy Stawkach, statysta w wielu filmach i serialach, od "07 zgłoś się" po "W labiryncie". Stan z 1970/2012.

Archiwalne fotografie pochodzą z "Portretu miasta" oraz ulicy Freta z "Gawędy o nowej Warszawie" (patrz: źródła).

7 komentarzy:

  1. Mówiłam to już wielokrotnie, ale się powtórzę: Pomnik Sapera (Chwała Saperom) robi na mnie wrażenie i bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że za mojego życia Warszawa mocno w zieleń obrosła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednakże miło by było gdyby ta zieleń była jakoś trzymana w ryzach bo w ten sposób rosną dzikie krzaczory którymi nikt się nie zajmuje bo wygodniej jest truć o mieście - ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% z Kolegą. Warszawski pomysł na zieleń jest w skrócie taki: "a niech se rośnie!" I pomyśleć, że cała produkcja rzesz architektów krajobrazu idzie w kosmos.

      Usuń
  4. Fakt, saperscy robią wrażenie i z daleka, i z bliska. A Intraco zawsze mi się podobał - taki był hamerykański, że wszystkie 'ekstra' filmy tam kręcili - dopóki nie wybudowali Intraco II/LOT przy Chałubińskiego, gdzie z kolei kręcono np. 'londyńskie' sceny lotniskowe Misia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I stację promów kosmicznych w "Panu Kleksie w kosmosie" :)

      Usuń
    2. Oraz szkołę której dyrektorem był Emilian Kamiński i klip do "Nie będę Julią" Bandy i Wandy.

      A co do scen londyńskich w "Misiu" to wiadomo, jest "prawda czasu i prawda ekranu" ;)

      Usuń