27 paź 2012

Śródmieście na przestrzeni dziejów

Przy ulicy Bielańskiej stała sobie mennica, widoczna na obrazku z ok. 1812 roku. Pod koniec XIX wieku budynek rozebrano, by postawić tam bank (ach, ci inwestorzy). Ruiny banku straszyły przez lata aż wreszcie znalazł się dobroczyńca, który postanowił zaadaptować bankowe resztki i zrobił to, co widać na obrazku sto lat późniejszym.



Pałac Kultury w 1957 i 2012 roku.


 A na koniec dwa nieco przykre ujęcia z 1975/2012. Kino Relax i miejsce, w którym było.



No właśnie...

Ujęcia z 1957 pochodzą z "Vademecum Warszawskiego" a te z 1975 - z "Encyklopedii Warszawy" (vide: źródła).

11 komentarzy:

  1. Apeluję o cenzurę na zdjęciu numer dwa. Mogą je oglądać dzieci lub osoby starze a taki widok to nic dobrego!

    Oglądając foty z PRLu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na ulicach panował porządek. Nie było parkingów na chodnikach, wszechobecnych słupków, miliona znaków drogowych na metr kwadratowy i w ogóle jakoś bardziej ten rejon był zadbany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo było o milion samochodów mniej w Warszawie...

      Usuń
    2. Fakt. A jedyna inwestycja na przestrzeni dziejów w tym rejonie która miała coś zmienić to parking na Parkingowej.

      Usuń
  2. Jak kiedyś nie było tyle zieleni wokół pałacu, to wyglądał on monumentalnie, wręcz przytłaczająco, a teraz jakiś taki bardziej przystępny się zrobił, ale może to też kwestia ujęcia.
    Czy PKiN był na początku taki jasny i przez lata poszarzał? Czy zdjęcie z 1957 roku jest lekko podretuszowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę,że mogła być to kwestia światła i być może fotograf nakręcił jakiś filtr na obiektyw.

      Usuń
  3. Peerel w ogóle był dobry. Nic nie było, więc się nic nie walało ;)

    W pierwszym wpisie brakuje mi niejako łącznika, pomiędzy XIX wiekiem, a czasami współczesnymi, bo wychodzi mi, że inwestorzy wybudowali tam ... straszne ruiny banku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętacie ostatni swój film w "Relaksie"? Ja za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, czy to była "Piramida strachu" czy "Superpotwór".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam - "Wiedźmin". Płakałem ze śmiechu, autentycznie.

      Usuń
  5. W Relaksie za Gierka Konfrontacje były.
    Cóż to za czasy:) Do dziś pamiętam, gdy u mnie na wsi:) nikt z miejsc nie wstawał dopóki nie zasłonięto ekranu. I często oklaski były - jak w teatrze proszę ja Was.

    OdpowiedzUsuń
  6. Relax kwintesencją zamkniętej epoki. Niesłusznej, brzydkiej, ale uporządkowanej. Syf kontrolowany. Tera jest syf wolnorynkowy. Mimo wszystkiego wybieram wolnorynkowy.

    PS. Z tym parkowaniem za PRLu to wcale nie było takie hopsiup. Wczesnego nie mogę pamiętać, ale już w latach 70. parkowano dosłownie wszędzie i czasem ciężko było przejść. Samochodów było oczywiście mniej, za to ludzi na chodnikach więcej, więc dużo łatwiej przedzierać się nie było.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śródmieście to nie jest miejsce na jakieś tam kino! Tu przede wszystkim powinny stać biurowce, których wciąż w Warszawie jest za mało.

    OdpowiedzUsuń