12 paź 2012

Praga Północ 1975-2012 (& bonus)


Dziś bonus leci na początek: oto ulica Zygmuntowska czyli Aleja "Solidarności" w 1912 i równo sto lat potem.



Stara zabudowa Ząbkowskiej przez lata ulegała przekształceniu bądź rozbiórkom.



Kamienice na rogu Targowej i Ząbkowskiej (no, prawie na rogu) i efektowna reklama z epoki.



Szpital Praski.



Praski Pedet i kino Praha. Podczas robienia tego zdjęcia miał miejsce jedyny raz, gdy ktoś zaczepił mnie w niemiły sposób na Pradze z powodu fotografowania (miejscowy "element"). Do większych incydentów nie doszło.

Archiwalne fotografie pochodzą z "Encyklopedii Warszawy" (patrz: źródła).

10 komentarzy:

  1. Pewnie nie mógł się nadziwić po co fotografujesz takie szkaradziejstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, ale przyszło mi dokładnie to samo do głowy :?

    :)

    O tym placyku na Ząbkowskiej, pod reklamą, to można by książkę napisać. Skwer, parking, płatny parking, aniołki ...
    Fiata nie pamiętam, za to doskonale pamiętam panią, która tam coś reklamowała, ale co, to nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, po co reklamowali coś, czego nie można było kupić. Ot, PRL ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz też reklamują samochody, których nie mogę kupić :/

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie długo był chory ten chory, o którym piszą na szpitalu. no, ale dobra lecznica potrafi widocznie utrzymać przy życiu (ale i przy chorobie) przez takie aż okresy.

    a ten plac przed szpitalem miał być cały okrągły. szkoda, że zabrakło chęci...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pod "Prahą" ktoś cię zaczepił? Nie wierzę! To na pewno był element "przyjezdny", chamstwo z Warszawy, albo pewnikiem z Małkini. Reklamy w PRL nie służyły zwiększeniu sprzedaży, ale celom estetycznym i ideowym - chodziło o pokazanie, że to cywilizowany kraj. W latach 70-tych była podobna dyrektywa w kinematografii, by w każdym filmie pokazywać co najmniej gołe piersi - i nie chodziło wcale o marketing filmowy. Rzecz tkwiła w tym, by pokazać, że my też jesteśmy nowoczesnym, cywilizowanym krajem, gdzie "takie rzeczy" to absolutna normalka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze napisane !!!

    a...mnie na Pradze nikt nigdy nic !

    OdpowiedzUsuń
  8. W Praskim to na świat przyszedłem. W PDT moja ciotka się zaopatrywała a i ja obok mieszkałem przez chwilę. Natomiast Targowa wraz z okolicami była zagłębiem reklam ściennych. Kilka można oglądać do dziś ale ich dni też są policzone :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szpital Praski - na starym u góry widoczne są chyba liście kasztanowca - dziś rozumiem już go nie ma, bo raczej jakaś akacja przenika...

    OdpowiedzUsuń